Dziś bloga widziało

W końcu jest!

  No cześć. Zajęło to słuchajcie strasznie dużo czasu, nawet więcej niż ja sama myślałam, bo pełny miesiąc ale...w końcu jest. Mój wywiad w ...

sobota, 25 lipca 2026

Oś czasu czyli jak daleko jesteśmy względem Hugo i historii realnej i co się odjaniepawliło w międzyczasie

Siemanko, kochani! Witajcie w kolejnym moim wpisie w tej naszej wakacyjnej serii. Dziś opowiemy sobie jak daleko jesteśmy w moim uniwersum względem Hugo i historii realnej, co zmieniłam, co zostawiłam, co usunęłam... 
Jak to się mówi "zasady są po to żeby je łamać", nie? 😉

No to co? Zaczynamy? 🙂

Zaczynamy naszą akcję chronologicznie 8 grudnia 2024, Ginewra tydzień wcześniej skończyła dwadzieścia jeden lat, katedra się otwiera ponownie po pożarze...perfekcyjny setting na pierwszy dorosły wyjazd, co? 
Szybciutko jednak bo już pod koniec pierwszych sześciu stron przenosimy się do 1482. Szósty stycznia, święto trzech króli...i błaznów. Pod pałac sprawiedliwości. Jeszcze brzmi znajomo, prawda? ;)
Tam Ginewra napotyka pewnego...ekhem...poetę. ;)
Następnie z nowym towarzyszem (niedoli...) próbuje się kierować pod katedrę. Co oczywiście idzie...wolno, bo z przystankami. (Ginny nie jest dobra w kierowaniu się prosto do celu, nie...). Po drodze zahacza o pewnego wysokiego "rebela" głośno wyrażającego swoje...ekhem...niezadowolenie, potem mamy kozę i tamburyn...a potem ląduje Ginny w kamienicy naprzeciwko. Ostatecznie w katedrze ląduje dopiero w rozdziale proszę ja was trzecim...i to w jego połowie!
Następnie podkuszona dźwiękiem dzwonów idzie na dzwonnicę, a potem w ogóle czmycha na plac Greve.  
Potem lata "Od Annasza do Kajfasza" po całym Paryżu...aż do rozdziału 14, gdzie ląduje z całą ekipą w Roinville. A potem w Gandawie- już w roku 1483. A potem w Reims... Do Paryża wracają ostatecznie w  połowie rozdziału szesnastego. 
Jednak już w pewnym momencie rozdziału osiemnastego zmykają znowu do Roinville na jakiś czas. 
Potem znowu są w Paryżu ale już pod koniec roku- na wrzesień 1483 wyruszają do Saint-Germain, Poissy i Meulan. Tam bytują jakiś czas, wracają jednak krótko przed gwiazdką. 
A w styczniu 1484 wyjechali oczywiście do Tours. Zasiedzieli się tam...konkretnie. Po drodze powrotnej zahaczyli jeszcze także o Loches. 
Dwudziestego czwartego września rodzi się Elena. 
Król Ludwik XI żegna się ze światem u mnie trochę później bo dopiero w marcu 1485, toteż koronacja Karola odbywa się dopiero w kwietniu 1486. 
Po powrocie z Reims tydzień później znowu zasiedzieli  się w Paryżu jakiś czas. Dziesiątego czerwca Quasimodo wziął ślub z Klarą a czternastego grudnia Esmeralda z Matthieu. 
A w roku następnym, tysiąc czterysta osiemdziesiątym siódmym...właściwie na większość roku wybyli! I to w dalekie strony, do Polski. 
A jak dotarli w połowie grudnia... to oczywiście nie mogli się zasiedzieć długo bo potem wyjechali, krótko po wigilii, na planowany remont Amboise. Dotarli tam przed nowym rokiem.
W teorii miało być to szybkie, jednak  i tam nie zasiedzieli się znowu długo ...bo Ludwik Orleański. Karol zechciał wpaść do kuzyna do Blois, które przecież było po drodze! Ale Ludwik jak to Ludwik wyciągnął Karola na pielgrzymkę/ wizytę u siostry. Z tej wizyty Karol wrócił dopiero na początku nowego 1488 roku. Co wcale nie oznacza że było spokojnie! 
W rozdziale 42 zaczynamy rok 1489. Tam też się działo, kochani! Oj działo się! Ale właściwie przez ten rok przelecieliśmy w fabule szybko i płynnie jak się dowiecie później. ;)
A potem mamy rok 1490.  I remont Luwru z powodu którego Karol czasowo...zmienił adres, choć nie na Amboise bo tam też trwał remont... ;)
Lata 90 XV wieku były w ogóle dość...szalone, bo nasza ferajna kręciła się między Italią,  Francją a...Indiami!  
Za to jedna z ważniejszych rzeczy która się NIE wydarzyła w fabule to ślub Karola z Anną Bretońską. Powiedzmy że pod moją klawiaturą porzucił ten pomysł na rzecz ślubu z historyczną narzeczoną- Małgorzatą Flandryjską, który choć nie opisałam go w fabule (przynajmniej nie w 1 drafcie, może zrobię to w 2-3) wydarzył się w 1492 roku.
Za to lata 1500+ to już jest...wolna amerykanka na pełnej i lecą tak szybko że nawet się nie zorientujecie kiedy zamiast 1500 będziecie już w 1521 bo po drodze tyle się zadziało! ;)

sobota, 18 lipca 2026

W co ubieram swoich bohaterów czyli moda i słowniczek pojęć.

Siemanko kochani. Kolejny wpis w naszej wakacyjnej serii postów! ;) 
Jak już pewnie zauważyliście tyle rozpisujemy się o moich bohaterach... Ale przecież nie latają na golasa i na boso! Uznałam więc za stosowne rozpisać w co są ubrani przez całą sagę. Choć przyznaję się bez bicia- Nie polegam 1:1 na modzie epoki, tu i ówdzie zmieniam. 

Moda damska to u mnie oczywiście suknie. Jest to mieszanka renesansu z różnych krajów (Francja, Błochy, Niemcy)+ Romski sznyt+ stylizowane nieco na Disney'a/bajkowe.

Nie będę wam tu wszystkiego opisywać oczywiście, po prostu wam je tu wrzucę.

U Panów jest...trochę bardziej klasycznie. 

Wczesne średniowiecze cechowało się prostotą, natomiast w późnym okresie (szczególnie w XIV i XV wieku) Francja stała się stolicą ekstrawaganckiej mody dworskiej.
  • Giezło (Cotte / Chainse) – podstawowa, długa koszula spodnia z lnu lub konopi.
  • Surcot (Suckenia) – wierzchnia tunika nakładana na giezło, często bez rękawów lub z rozcięciami, ukazująca droższy materiał spodu.
  • Pourpoint (Dublet) – pikowana, krótka kurtka zapinana na guziki. Początkowo noszona pod zbroję, później stała się głównym elementem stroju codziennego.
  • Houppelande – długa, obszerna szata wierzchnia z bardzo szerokimi rękawami (w kształcie skrzydeł) i wysokim kołnierzem, szyta z aksamitu lub brokatu.
  • Nogawice (Chausses) – wełniane spodnie w formie dwóch oddzielnych nogawek, przywiązywane tasiemkami do pourpointu lub pasa.
  • Chaperon – charakterystyczne nakrycie głowy z długim ogonem (liripipe), owijane wokół głowy na różne sposoby.
  • Poulaines (Buty krakowskie) – skórzane buty o nienaturalnie długich, spiczastych czubkach, popularne wśród francuskiej szlachty.
Renesans (XVI wiek)
Moda renesansowa we Francji stała się bardziej geometryczna, sztywna i teatralna.
  • Koszula (Chemise) – biała, lniana lub jedwabna, mocno marszczona, z widocznymi, dekorowanymi mankietami i kołnierzem.
  • Dublet (Pourpoint) – dopasowany kaftan usztywniany fiszbinami lub poduszeczkami (tzw. "brzuch gęsi"), często z nacięciami (slashing), przez które wyciągano materiał koszuli.
  • Jerkin (Sayan) – bezrękawnik lub kaftan z krótkimi rękawkami, zakładany na dublet.
  • Haut-de-chausses (Bufiaste spodnie) – krótkie, mocno wypchane spodnie sięgające ud, ozdobione pasami materiału.
  • Bas-de-chausses – obcisłe pończochy jedwabne lub wełniane, naciągane na nogi i łączone ze spodniami bufiastymi.
  • Krezza (Fraise) – okrągły, sztywny, plisowany kołnierz z białego lnu lub koronki, otaczający całą szyję.
  • Mantyka / Schaube – krótki, luźny płaszcz z szerokim kołnierzem, często podbity futrem, zarzucany na ramiona.
  • Toque – płaski, aksamitny beret ozdobiony piórami, perłami lub broszkami.

Choć czasami moi bohaterowie nie wszystko zawsze mają na sobie bo...cóż, przygody są ważniejsze, prawda? ;)



sobota, 11 lipca 2026

Zdrobnienia czyli jak do moich bohaterów zwracają się najbliżsi

 Witajcie, kochani! Kolejny wpis z serii naszej wakacyjnej. Dziś omówimy sobie...zdrobnienia, bo jeśli myślicie sobie że moi bohaterowie zwracają się do siebie cały czas sztywno tytułami to się mylicie. Zdrabniają aż miło.


Na pierwszy ogień weźmiemy Ludwika Orleańskiego bo, uwierzcie albo nie, u mnie ten chłop ma tego najwięcej!

Karol VIII, nasz życzliwiec, najczęściej nazywa kuzyna familiarine, zdrobniale...po prostu Lou. Czasem wlatuje też Lutz i pamięć o Kliwijskich korzeniach kuzyna...ale Karol nie wymyślił tego sam. to akurat podłapał. ;)

Żona, Elena, nazywa go Lashem. Prosto, krótko, na temat, prawda?

A więc spytacie pewnie od kogo ten Lutz? Od rodziny rzecz jasna! Siostrzeńcy, siostra, rodzina w Kleve... nawet Maksymilian Habsburg z którym Ludwik jest spokrewniony (choć on akurat cieszy się z wizyt kuzyna z Orleanu najmniej).

A jego stara niania nazywa go Lowieke. I to przy ludziach, co jednak wybitnie mu nie przeszkadza mimo że jest już dorosłym księciem.

Dalej- Elena. Tu zdrobnienie jest tylko jedno- Elenka, użyte przez Ludwika.

Małgorzaty- obie- i Flandryjska i z Angouleme- panowie lubią je zdrabniać do "Gosi" i "Małgosi".

Franciszek z Angouleme- tak, on też doczekał się zdrobnień, bo dzięki Ludwikowi chwała Bogu nie ma tak rozdmuchanego Ego! ;). 
Zdrabniają go najczęściej "Franiu", "Franek". Klasycznie, prawda? ;)

Esmeralda- najczęściej jest po prostu...Esme.

Sibella- Żonę Clopin zdrabnia dwojako- Bella, albo Mia Bella. Tak samo Karol- najczęściej jest po prostu...Ciocia Bella. 

Fleur de Lys najczęściej jawi nam się w tekście krótko jako...Fleur. Po prostu pierwsza część imienia.

A Ludwik Karol... Ludwik Karol, Delfin Francji przez rodzinę nazywany jest...Lulkiem. 


sobota, 4 lipca 2026

Jaki mały ten świat czyli moja gęsta sieć powiązań między postaciowych

Siemanko kochani! Wakacje sobie lecą spokojniutko więc my lecimy dalej z naszą serią wpisów przebitek z tego mojego wielgachnego projektu co to mnie tak jara! A słuchajcie, dzisiaj temat równie wielki. Jak już się zorientowaliście- mam bardzo dużo postaci- od Hugo, Historyczne, Moje OC... i zdecydowana większość z nich jest ze sobą powiązana...czasem na więcej niż jeden sposób. ;) 

Nie jestem pewna czy serwery uciągną tak wielką siatę połączeń ale postaramy się, prawda? ;)

Główne shipy mamy już omówione więc zajmiemy się relacjami innymi niż romantyczne. 

Z takich zmienionych relacji na pewno jest relacja Clopina z Febusem. U Hugo pamiętamy jak to wyglądało. U mnie (może dzięki podróżom w czasie Ginny i efektowi motyla) panowie się...przyjaźnią.

dalej- Clopin zaprzyjaźnia się też z Fleur i kobietami z jej otoczenia.

Zna się również z pewnym wicehrabią.

Dość szybko i przewrotnie poznaje się także i zaprzyjaźnia z Delfinem Karolem, późniejszym Karolem VIII Życzliwym. 

Dlatego też wciąga na dwór Esmeraldę, Sibellę i...Quasimodo, który w moim headcanonie jest jego i Sibelli synem. 

tam robią sobie zarówno przyjaciół jak i zaciekłych wrogów którzy później planują im popsuć szyki.

Z Frollo relacja Clopina pozostaje...niejednoznaczna. Raz się godzą, potem już nie chcą się mordować...ale dalej miłością wielką do siebie nie pałają. Raczej nastąpił pakt o wzajemnej nieagresji.

Z Esmeraldy i Fleur zrobiłam przyjaciółki. Spytacie jak? Połączyło je...hobby, szycie. (I to że Esmeralda u mnie nie smali cholewek do Febusa ;).

Cała paczka poznała też oczywiście resztę rodziny królewskiej i związanych z nią ludzi. Z jednymi się polubili, z innymi...niekoniecznie. 

Ich najbliższymi sojusznikami poza Karolem zostali Ludwik i Joanna- choć każde na swój sposób, wiadomo. ;) 

Poznali jednak także monarchów z innych krajów- Maksymiliana Habsburga, Annę Bretońśką, Henryka VIII Tudora, Jana II z Kleve i wielu wielu innych. 

Clopin musiał także wykorzystywać swój urok osobisty żeby zjednać sobie...dzieci. Z różnym skutkiem.

Za to Ludwik i jego relacje z jego podwładnymi w Chatelet czy parlamencie paryskim skutek mają jeden. I przeważnie jest to jego kurwica... 

Za to Luter...Luter w przeciwieństwie do Erazma z Rotterdamu wkurwia wszystkich równo. 
I to nawet nie swoimi tezami! Tym że jazdaka w narzeczu od którego Ludwikowi krwawią uszy i pizga młotkiem. 

Leonardo da Vinci przybył na zaproszenie...jak zwykle sześć lat spóźniony! 

Więc jak widzicie- te cztery światy: Katedry i podziemia, Salonów, postaci historycznych i moich OC łączą się...nadspodziewanie płynnie...póki nikt nikogo nie wkurwia. ;)


sobota, 27 czerwca 2026

Wakacyjny Vibe czyli gdzie podróżują moi bohaterowie?

 Siemaneczko kochani! W czwartą sobotę miesiąca wkraczamy z tematem w sumie...bardzo aktualnym, bo z podróżami. 

Bo jeśli ktoś z was myśli że ja tą całą ferajnę o której pisałam w poprzednich postach trzymam na siłę tylko w linii Paryż-> Dolina Loary toście jesteście w błędzie. 
To znaczy oczywiście zaczynamy w Paryżu jak najbardziej. To dla nas punkt zero. Ale to co się dzieje później... Hugo by się pewnie w głowie przewracał gdyby zobaczył gdzie ich kuźwa wysłałam. 
Bo potem słuchajcie Esmeralda znajduje biologiczną matkę- Tak, u mnie wcześniej niż u Hugo...i wybywa z nią na jakiś czas do Reims. Potem jednak wraca. Pojechała tam tylko dowiedzieć się kim była przed taborem.  
Potem z kolei, po kilku rozdziałach Ferajna rusza do Roinville. Najpierw Febus, Fleur, Clopin i jego psy, po kilku dniach dołącza Esmeralda i Djali, potem Matias Hungadi spicali i Wilhelm Rosseau, potem Gringoire i Jehan Frollo.  
Ale nie zatrzymują się tam na długo! Już kilka dni później, po nowym roku ruszają do Gandawy do przyjaciela Clopina, Jakuba Kopenola w poszukiwaniu Sibelli. 
Potem wrócili do Paryża. 
W międzyczasie na krótko byli też w Gonesse i w lennach braci Frollo.
I do końca pierwszego tomu i w drugim tomie akcja toczy się już tam.
Akcja trzeciego tomu dość wcześnie przenosi nas jednak do Saint-Germian, Poisy i Meulun.
Potem zajechali znowu na trochę do Roinville. Potem w powiększonym składzie wrócili do Paryża.
Potem dość szybko udali się jednak do Tours na stany generalne.  Spędzili tam całkiem sporo czasu jakby nie patrzeć a Clopin narobił...zamieszania. Jak to Clopin.
W czterdziestym rozdziale wysłałam ich za to słuchajcie...do Polski! I tam też mieli swoją porcję przygód. Też za sprawą Clopina. 
A już pod koniec tomu znaleźli się w wymarzonej przez Karola...Italii! 
W Italii nasza paczka zostaje chwilę. Jednak już w kolejnym rozdziale ruszają do...Indii! To znaczy najpierw do Lizbony, z Lizbony do Indii. Do Radźputany, gdyż Karol i Clopin obiecali sobie tę podróż.  Płyną więc...z Vasco da gamą na gapę.
Jednak że pod koniec rozdziału czterdziestego ósmego wracają do Francji. Po wielu przygodach, niekoniecznie pozytywnych. 
W rozdziale pięćdziesiątym za to...jadą do Orleanu, do pewnego kuzyna. ;) 
Co robią u Księcia Orleanu na kwadracie? A wpadli z Buta bo...Jak pamiętacie Ginny się w 1 tomie popsuł portal i...w 4 dalej próbowali go naprawić licząc że Ludwik jakkolwiek w tym pomoże- No w końcu kolega ambitny, no nie? ;P
Ludwikowi próby jednak idą topornie więc w Blois i Orleanie nasi bohaterowie zostają...długo. Bardzo długo. Nie żeby im to przeszkadzało, bo Ludwik stara się pomóc i gości ich najlepiej jak umie.
W międzyczasie wpadają jednak jeszcze do Paryża do Biblioteki bo Ginny mówi im o książce Hugo i rękopisów z których czerpał.
Ludwik zaś czerpie najwyraźniej dziką satysfakcję z rozjebywania jej wiedzy historycznej o sobie ;)
Potem krzątali się, trochę po Blois, trochę po Paryżu...Aż w końcu...wracają słuchajcie do Pawii i  Mediolanu. No w końcu Ludwik ma tam roszczenia, no nie? ;) 
Potem jednak nie kierują się prosto do Paryża. Zahaczają o Amboise. Dopiero potem wracają do stolicy. A potem do Blois. Następnie Ludwik wpada odwiedzić osieroconych nie tak dawno siostrzeńców w Etampes...oczywiście robiąc masowe zawały.
Potem wrócili do Blois.  I zostali tam rekordowe dwa rozdziały! Dopiero w 60 Ludwik wraca do Roinville...w misji swaty. I znowu robi zawały tamtejszej służbie swoimi wymaganiami które są wręcz... przerażająco proste.
Potem  po nowym roku ruszyli do Amboise...do klasztoru Franciszkanów. I Także tam Ludwik życia...nie ułatwiał.
Potem Ludwik udał się do Blois sam żeby... żeby wszystko naprawić tak jak uznał to za słuszne. I potem Ludwik bardzo długo zostaje u Karola w Amboise.
W listopadzie tysiąc pięćset trzy pojechali na szybko do Langeais gdzie Ludwik miał swoje...momenty. Potem na chwilę do Paryża, i znowu do Amboise. 
Do Langeais Ludwik wraca dopiero na swój ślub z Eleną, a potem jadą do Blois- w końcu do domu.
Nawet tam jednak nie siedzą bardzo długo! już niecały rok po ślubie wyjeżdżają do Moulins, potem aż do Wiednia, do Kleve, następnie do Mediolanu, do Pawii, do Rzymu, do Nemours...
Następnie na złamanie karku gnali do Calais odebrać z portu...nietypowy ładunek. ;)
Potem wrócili spokojnie do Blois gdzie Ludwikowi dalej toczyło się życie rodzinne. No..w miarę spokojnie pominąwszy wywalenie kapelana i odwiedziny...pewnej osoby.  A Karol...Jak to Karol. Zaczął układać wielkie plany.
Potem na szybko znowu zahaczyli Amboise, potem znowu zahaczyli o Italię, choć tym razem juz nie w celu wojowania!
I tom 4 kończy się jeszcze w momencie ich pobytu w Italii
Ale tom 5 dość szybko przenosi nas.... Z powrotem do Blois, na miłą, rodzinną Wigilię. Jednak Ludwik nie zagrzeje tam miejsca długo bo zaraz po niej jedzie z Karolem i resztą tej powariowanej Ferajny...na Cypr. Gdzie weszli na przełomie kwietnia i maja tysiąc pięćset czternastego. Zajęli Stolicę, Nikozję, o dziwo całkiem pokojowo- strasząc weneckiego namiestnika.  Zaraz potem Karolowi się zamanił udział we mszy...w Cerkwii, skoro połowa jego nowych poddanych to prawosławni. A potem zwiedzali- jadąc do Lefkary po koronki
On i Ludwik oczywiście...nie ogarniali ni cholery.
Prawie rok później- w maju 1514 byli jeszcze na pielgrzymce z Eleną, Clopinem i resztą Dworu Cudów do Camargue, do Kali Sary. Oboje zdecydowali się wziąć udział w procesji posągu jako tragarze!
Potem Ludwik latał jak poparzony między lupanarami w Blois, Amboise, Reims, swoją posiadłością w Orleanie, Chatelet i izbą obrachunkową w Paryżu. Wyżył się srodze na prevocie gdy okazało się że nie ma danych których szuka, a przed upierdliwym urzędnikiem izby obrachunkowej musiał legitymować się...własnym mieczem. Na szczęście nie ostrzem a rękojeścią z własnym emblematem osobistym- jeżozwierzem.
Potem znowu był zwrot o sto osiemdziesiąt stopni bo pojechali do Burgundii gdzie Karol...znowu wpadł na wielki plan, niespodziankę dla Ludwika...
Potem wrócili do Blois...ale nie na długo, bo Karola olśniło i szybko gnali do Saint Denis. Z jego teorii nic jednak nie wyszło więc wrócili do Blois.
Ludwik jednak długo tam nie wysiedział- pognał do Cognac załatwiać sprawy rodzinne, zostawić kwiaty na grobie stryja i kuzyna...i pożreć się z wdową po kuzynie.
Do Blois wrócił potem...na krótko. Bo naszych kochanych wariatów wywaiło...za kanał la Manche. Do Londynu...i nie tylko. Zwiedzili całą Anglię! Ludwik chciał pokazać córkom gdzie przetrzymywany był jego ojciec...ale nie chciał robić z tego traumy rodowej więc w kilku miejscach trochę...pośpiewał, nawet jeśli jest beztalenciem...a w Yorkshire pobawili się w Robin Hooda.
Ponownie w domu zameldowali się na krótko bo niedługo później gnali znowu! Najpierw do Nawarry, potem do Etampes.
Potem znowu długo długo siedzieli w Blois... Jednak  później wybrali się na wycieczkę do Ferte Millon- Ludwik bowiem prowadził tam remont który właśnie się kończył. Potem nastąpił kolejny powrót do Blois. 
A potem... No nie zgadniecie, pognało ich daleko daleko na wschód- do Topkapi! (Kto oglądał Wspaniałe Stulecie? ;) )
Potem wrócili do Blois...choć nie na długo bo Ludwika obowiązki Gubernatora pognały do Paryża do Chatelet. Ale to były słuchajcie dwa tygodnie drogi przez mękę! Z jednym głuchym audytorem i jednym spierdalającym z roboty pisarzem sądowym.
A obecnie dalej są w Paryżu i poszli do Parlamentu Paryskiego bo tam też muszą pozałatwiać.
Jak myślicie? Szybciej im zejdzie? 😂

poniedziałek, 22 czerwca 2026

Rozwinięcie tematu shipów

 Witacie w kolejnym poście o shipach! W poprzednim trochę wrzuciłam was na głęboką wodę, bo shipowanie od zera bywa… no, trudne 😄 Dlatego dziś mam coś prostszego i bardziej konkretnego.


W moim starym, wysłużonym zeszycie autorskim rozpisałam sobie kilka potencjalnych par. Prosto: imię + imię + krótki opis postaci.


Ale uczciwie — zostawiam też kilka wolnych miejsc. Jeśli ktoś ma ochotę puścić wodze wyobraźni i dorzucić własne kombinacje, droga wolna 💛


No to lecimy. Na początek Ludwik Karol, przez rodzinę zwany Lulkiem. Słuchajcie, fabuły wam jeszcze nie wrzucę ale zdradzę wam spojler- młody ma problemy sercowe przez...nadmiar fajnych dziewczyn. ;) 

Wujkowi Ludwikowi zwierzał się z tego, że ma na oku- słuchajcie, werble- aż dziewięć kandydatek!


I teraz słuchajcie- zabawa prosta. Jeśli spodoba wam się dany potencjalny ship- po prostu zostawcie przy nim komentarz. Jakikolwiek, od argumentacji czemu akurat ta para według was może wyjść po nawet najprostsze serduszko.



No to lecimy.


1. Lulek+Daisy Kikkert. 


Daisy wydawałoby się jest totalnym przeciwieństwem Lulka. Bardziej poważna, bardziej pragmatyczna, bardziej...życiowa. Jest jednak też wrażliwą duszą- lubi piosenki, wiersze i legendy ze swej rodzinnej Brabancji. Poza tym jeśli Ludwikowi udało się ją rozśmieszyć już pierwszego i drugiego dnia znajomości- będzie umiała żyć w ich radosnym chaosie. ;) 



2. Lulek+Berenice



czyli „znamy się od zawsze, więc to się liczy jako randka czy nie?” vibe

dwór, etykieta, wszystko ładnie… aż ktoś coś powie nie tak i już nie jest ładnie 😌



3. Lulek+Rebecca



„ja z dworu” vs „ja z prowincji, ale nie dam się zaszufladkować”

trochę docierania się, trochę patrzenia na siebie jak: „serio TY tak robisz?” 👀


4. Lulek+Elodie



on cały dwór, ona: „a po co to wszystko?”

100% szans na chaos, 0% szans na nudę

ktoś tu na pewno mówi za głośno przy stole 😭


5. Lulek+ Emmeline
nie wiem kim ona jest, ale czuję że:

albo „spokojna cisza i dziwna chemia”

albo „ona go ustawia w 3 minuty” 😐



6.Lulek+Marcelle



tu się coś będzie działo, tylko jeszcze nie wiadomo co

kłótnie? flirt? jedno i drugie jednocześnie? TAK ✔️


7.Lulek+Gwenaelle



brzmi jak ktoś, przy kim człowiek nagle zaczyna pisać poezję i nie wie czemu

trochę „o nie, to się robi poważne” 😳


8. Lulek+ Alienor



to jest ten typ, gdzie wszyscy już czują dramat, zanim oni się w ogóle odezwą

„ona ma lore” energy 📜


9. Lulek + Edith


„nie lubię cię” → „ok ale czemu my gadamy codziennie”

klasyczne zaprzeczanie rzeczywistości 😤



Kolejny ogień- Stella. Córka księcia Orleanu, więc nie byle partia. Kandydatów też dziesięciu i, słuchajcie, trzy wolne wakaty dla waszej wyobraźni! ;)


1. Stella+ Laurent


„ładny, uprzejmy, wszystko robi dobrze” czyli podejrzane, bo czemu on nigdy nie mówi głupot?🤨


2. Stella+ Ichiro



apteka vs dwór

on zna rzeczy, których dwór udaje, że nie istnieją

ona: „czy ty właśnie wyleczyłeś mój problem w 30 sekund??” 😳



3. Stella+ Jean-Charles



podwójne imię = podwójna dawka powagi

albo bardzo grzeczny… albo absolutnie nie do życia, nie ma środka 😐


4. Stella+ Matteo



ten, który zawsze wygląda jakby właśnie coś knuł

ona nie wie co, ale już nie ufa 👀


5. Stella+Vincent



„ja tylko stoję w kącie i obserwuję”

i nagle wszyscy: czemu oni razem wyglądają jak problem fabularny? 😭


6. Stella+Maximilien


brzmi jak ktoś, kto ma własną politykę, nawet jak nie trzeba

ona: „czy ty zawsze musisz mieć plan?”

on: „tak.” 💀


7. Stella+Olivier


„NIE TO NIE TEN OLIVIER” (on żyje w cieniu historycznego cringe’u)

czyli: chłopak, który nic nie zrobił, a już ma trudniej 😔


8. Stella+Henryk


klasyk

albo rycerz, albo chaos w zbroi, nie ma trzeciej opcji ⚔️


9.Stella + Horacy


brzmi jak ktoś, kto zaraz zacznie cytować rzeczy, o które nikt nie pytał

ona: „czy ty możesz mówić normalnie?”

on: „to jest normalnie.” 😐


10.Stella + Alessandro


„italian energy wjechało na dwór”

dużo gestów, dużo emocji, zero ciszy 🤌


+ 3 WAKATY

czyli:

„wrzuć tu kogoś i zobaczymy czy przeżyje relację ze Stellą” 😌💛


Kolejny ogień — Agnes

środkowa córka, wizualnie najbardziej „tatuś edition” 😌

charakter? nikt nie wie, nawet ona sama (urodzona w Prima Aprilis, więc to ma sens 💀)

czyli: 10 kandydatów + 4 wakaty, powodzenia wszystkim zainteresowanym


1. Agnes + Sylvestre

brzmi jak ktoś, kto mówi „wszystko jest pod kontrolą”

i dokładnie w tym momencie nic nie jest pod kontrolą 😐


2. Agnes + Ernest

„poważny człowiek z poważnym imieniem”

czyli na pewno ma plan… tylko nikt go nie chce poznać 👀


3. Agnes + Teodor

trochę klasyk, trochę „ja wiem lepiej”

ona już się kłóci z nim w głowie, zanim on coś powie 😭


4. Agnes + Baptiste

brzmi jak ktoś, kto powinien być spokojny

ale NIE JEST i to jest problem fabularny ⚠️


5. Agnes + Oswald

100% „dziwny, ale wciąga” energy

ludzie nie wiedzą czemu, ale to działa 🤨


6. Agnes + David

„miły chłopak z sąsiedztwa”

czyli podejrzanie normalny jak na ten świat 😌


7. Agnes + Adrien


siostra bliźniaczka Alexia w tle = chaos rodzinny bonus unlocked

Agnes patrzy i myśli: „dlaczego to się dzieje wszędzie wokół mnie?” 😭

8. Agnes + Jakub

czyli „czy ty naprawdę musiałeś mieć TO imię?” moment

on już przegrał zanim wszedł na scenę 💀


9. Agnes + Ercole

brzmi jak ktoś, kto mówi mało

ale jak już coś powie, to wszyscy milkną 👀


10. Agnes + Ippolito

„ładne imię, niepokojąco dużo liter” energy

czyli elegancko, ale coś tu nie gra 😌



+ 4 WAKATY

czyli oficjalnie:

„Agnes jeszcze nie zdecydowała, a świat nie jest gotowy na jej wybory” 💛



I na koniec — Gloria

najmłodsza, czyli jeszcze „wszystko przede mną, ale już mam swoją energię” 😌💛

oficjalnie: 2 kandydatów + aż 9 WAKATÓW (czyli: proszę się zgłaszać, fabularny casting trwa 💀)


1. Gloria + Denis

imię po patronie Paryża, czyli już startuje z „duchowym błogosławieństwem”

brzmi poważnie… ale nikt nie wie, czy on taki jest naprawdę 🤨


2. Gloria + Franciszek

NIE TEN KUZYN.

powtarzam: NIE TEN KUZYN 😭

czyli od razu mamy relację, która będzie wymagała doprecyzowania w każdej rozmowie 💀


+ 9 WAKATÓW

czyli oficjalnie:

„Gloria jeszcze nie wie, ale życie zaraz jej coś zaproponuje i to niekoniecznie z listy” 😌✨

sobota, 20 czerwca 2026

Jak obeszłam dramatyzm Hugo czyli...Shipy, shipy i jeszcze raz shipy.

 Siemanko, kochani! 

Kolejny post z serii zajawek z mojego tajemniczego projektu czyli słuchajcie...jak z dramatu Hugo zrobiłam sieć romansów. Niektóre z nich- naprawdę Odjechane! 

Na pierwszy ogień weźmiemy sobie może Clopina, co? Bo jak pewnie widzieliście- dałam Królowi Dworu Cudów Królową! I słuchajcie, co to jest za porypana historia... Zaręczyli się jak Clopin miał 22 lata, ale potem dziewucha mu...zaginęła bez śladu, na szesnaście lat. No słuchajcie jak kamień w wodę. Został mu po niej tylko naszyjnik który mu dała, nosił go ten cały czas w kieszeni. 
Aż słuchajcie, w 15 rozdziale 1 tomu się odnalazła i...słuchajcie, co ona tam nawyprawiała to się w pale nie mieści. Szukał jej zresztą z Clopinem sam Delfin Karol...i nie tylko. 
Potem w lipcu 1483 wzięli ślub. A potem...oj, potem pognało. 

Potem słuchajcie- Quasimodo. Tu trochę jakby wymieszałam dwie bajki Disneya. Zamiast Pięknej i Bestii mamy słuchajcie Bestię i Kopciuszka.

Kolejna para, nietypowa- Esmeralda i Matthieu Emile. Czemu Esmeralda poleciała na studenta Torchi? Cóż- może jednak lubi mądrych! ;)

Dalej- Clopin jako mistrz Matchmakingu! 
Wyswatał nieszczęsnego poetę bez grosza, Frollo jak na złość znalazł bratową... I jeszcze wyswatał trzy przyjaciółki Fleur. Wszystkich o dziwo...całkiem trafnie. Choć panowie dowiedzieli się z opóźnieniem 10 dni po fakcie!

zeswatał też aptekarkę Ainę z absztyfikantem którego odrzuciła Esmeraldy. Też studiował medycynę więc Ship jak najbardziej udany.

I na koniec słuchajcie- Absolutne creme de la creme- Ship którego nie planowałam a który kocham miłością wielką i mam nadzieję że też pokochacie. Ludwik, książę Orleanu i Elena, która jest...uwaga...córką Clopina.
To się pewnie zdziwił, co? ;) 

Jak widzieliście w spisie postaci jest już także nowe pokolenie więc... tutaj pole do popisu dla was. 
Ja jeszcze szczerze nie wiem z kim zeswatam córki Ludwika czy syna Karola...

A WŁAŚNIE! Karol! Czyli zostańcie jeszcze chwilę bo jednak nie kończymy dopóki nie omówimy Króla Życzliwego. 

Zamiast słuchajcie znosić humory i fochy Bretonki zostawiłam go z Małgorzatą Flandryjską. Historycznie podobno ta dwójka naprawdę się lubiła więc pomyślałam "Czemu by ich nie zostawić."

AAaaa...i jeszcze kilka perełek, panie i panowie. Jeśli myślicie że to koniec- to nie! 

Z takich shipów top of the top mamy jeszcze całą rodzinkę Ludwika!

Germaine de Foix- u mnie nie poszła za Ferdka, bo Ludwik był mądrzejszy. Skończyła z moim OC Simeonem.  Ludwik ich nie aranżował, po prostu ich zapoznał. Reszta toczyła się sama.

Dalej- Gaston. Nie zmarł młodo pod Rawenną. Ożenił się z Małgorzatą z Angouleme.

dalej- Franciszek. Skoro nie może i nie musi się ożenić z córkami Ludwika to wpadła mu w oko pewna panna Jacqueline.

I Michel de Bucy. Nieślubny syn Ludwika. Nie skończył w Sutannie. Ludwik postanowił go zeswatać z Marie. Córką piekarza którą zrobił damą dworu biegnąc po nią w środku nocy do piekarni i niosąc ją na rękach do zamku tylko dlatego że...dziewięć lat wcześniej dała mu...kwiatuszki.


A Córki Ludwika i Syn Karola- No...jak mówiłam, pole do popisu dla was. Jeszcze nie wiem, z kim ich zeshipuję.
Jeśli macie ochotę- pobawcie się w komentarzach. Może wykorzystam te pomysły w fabule! 


poniedziałek, 15 czerwca 2026

Streszczenie 13 powieści

 Witajcie, kochani! 

Podoba wam się nasza nowa mini-seria o mojej przyszłej książce, którą wydaję za dekadę? Jeśli tak- bardzo się cieszę. Ale nie wolno zapominać także o reszcie mojej twórczości. Słuchajcie, w sierpniu wydaję książkę zupełnie nową- Już trzynastą. 
Tak, wiem, popędziliśmy bo ostatnio wrzucałam tu streszczenie dziesiątej. 
Jeśli będziecie chcieli to w międzyczasie wrzucę wam zaległe streszczenia i fragmenty pozostałych dwóch, tymczasem skupmy się jednak na teraźniejszości! ;)

"Philemon, Arkadia, Kiliana i Nela to patchworkowa rodzina, która stara się żyć razem w miłej atmosferze. Nela jednak ma trudność z zaakceptowaniem swojego ojczyma. Kiliana i Arkadia starają się pomóc im obu pokonać problem ale potrzebują wsparcia.

W końcu dostają Je z najmniej oczekiwanej strony. Jakim sposobem tej niezwykłej rodzinie uda się w końcu zgodnie kroczyć krętymi ścieżkami wspólnego zrozumienia? O tym, drogi czytelniku, przekonaj się na własną rękę, wchodząc w świat tej rodziny."

No, to kto chce wejść w ten świat? ;)



piątek, 12 czerwca 2026

Jak zepsułam szyki Hugo czyli moje OC

 Siemaneczko kochani! Dzisiaj drugi z moich postów przebitek dotyczący tego wielkiego, tajemniczego projektu który wydaję za dekadę ale w który tak się wciągnęłam że nie mogę go dłużej przed wami chować!

Z racji że stwierdziłam że po zmianie fabuły Hugo przez Ginewrę i jej podróże w czasie i efekt motyla oryginalny skład Hugo stał się nieco...zbyt malutki, to do świata Katedry zawitały postacie stworzone całkiem lub częściowo przeze mnie. Całkiem spora zgraja bo ponad sto trzydzieści.
Sto trzydzieści, czaicie? Nie wiem kiedy mój mózg wyprodukował ich wszystkich.
Niektóre są związane z dobrze wam znanymi bohaterami, którym po prostu rozszerzyłam Background i pojawiają się na kartach historii, w tle lub we wspomnieniach. Jedne przewijają się przez całą historię, inne pojawiają się tylko na potrzeby poszczególnych wątków i znikają. 

Spis moich OC
Ginewra— Cóż. Miała być protagonistką, ale jej kochani debile w późniejszych tomach kradną jej show. Grunt że dalej przylatują do niej z pytaniami albo próbują pomóc wrócić do XXI wieku!
Doulce- słodka sześciolatka która zrobiła chaos na salonach i doprowadziła połowę Paryża do omdleń tym że autentycznie nie ogarnia czemu inni boją się Clopina.
Sibella— Kobieta nie tylko z imieniem ale i charakterem we włoskim stylu, na tyle charakterna żeby okiełznać Króla Dworu Cudów. 
Adelle— Czyli jak można utrudnić śledztwo kryminalne po prostu umarłszy? 
Aribelle— Naszyjnik, zioła i rymy. 
Hrabina Gabriela de Marguent— Czyli jak frustracja brakiem syna doprowadza do afer trucicielskich i klasztou.
Dziadek Clopina- Azar Samul— Czyli jak zepsuć autorytet wnuka zza grobu...kozami? 
Babcia Clopina— Coralina— Czyli taborowy przepis na zupę wiśniową z miodem mniszkowym wjeżdża na salony. 
Rosetta— Czyli ptasia królowa taboru.
Eleazer— Jak zginął i czemu Clopina dalej to nawiedza?
Kowale u których Clopin terminował— Ci to musieli szoknąć widząc na co wyrósł ich wychowanek... 
Służba w rodzinnej posiadłości Febusa w Roinville
lokaj Estienne— Czyli jak dostawać notoryczne zawały a mimo to nie odejść z roboty.
Ochmistrzyni Amelia— Czyli zwierzęta na pokojach i brak instrukcji.
Garderobiana Cateline— Brak miliona kufrów jako...obraza zawodowa?
Kucharz Roul—Czy jeden słoiczek miodu mniszkowego w grudniu potrafi zniszczyć lata doświadzenia?
Hrabina Melisende de Montfort i jej córka, hrabianka Aalis— Czyli polowanie na męża zakończone fiaskiem.
Lady Bernadette Beaumont z córką Adelą—czyli czemu instrumenty to nie wszystko.
Markiza Isabeau Chambely i jej córka Colette.— Jak powiedzeniem prawdy można spławić niechciane swaty?
Baronowa Mahaut du Four z córką Johanne— Czyli Clopin jako mistrz matchmakingu- jak wyswatać poetę bez grosza przy duszy? 
Wicehrabina Chantal Desjardins z córką, wicehrabianką Louise.— Czyli jak Clopin zrobił na złość Frollo...znajdując mu bratową.
Hrabia Arsène de Beauchamp.—Czyli jak NIE zaimponować Esmeraldzie.
baron Alexandre De la Croix— Czy potrafił tańczyć jak Esmeralda zagra? 
Wicehrabia Elias Fournier— Czyli pies psu nierówny
Amee— Czyli standardowa babska zawiść o...faceta i urodę.
Aina— Jak przekombinować z ziołami i wprowadzić króla dworu Cudów w panikę
Klara Mach- Kopciuszek i...Bestia? To chyba nie tak leciało.
Matthieu Emile— Czyli Esmeralda jednak lubi mądrych!
Sophie— Czyli jak zgubić własny akt chrztu mimo że ojciec jest dzwonnikiem w Notre dame?!
Lucia— Więcej talentów po mamie tancerce czy tacie profesorze? 
Elena— czyli jak książę Orleanu totalnie wymiękł dla dziewuchy!
Arlinda— Czyli jeżdżenie, szukanie i... brak tłumacza. 
Charlotte z Saint-Germain— Czyli jeśli chcesz kogoś do siebie przekonać- zacznij od dzieci.
Osanne Laurent— Czyli jak zapunktować moralnością
Maïwenn Forestier— Czyli nonkomformizm jednak istineje!
Tatienne Gardinier— Czyżby nie tylko Karol był życzliwy?
Vivienne Bonhome— Czyli jak nie wepchnąć się na minę.
Erika Antall—Uśmiech, życzliwość i muzyka to zawsze uniwersalna komunikacja.
Konstancja, Gertruda, Marianna Dziedzic- Czyli jak doprowadzić Clopina do istnej czystej kurwicy. 
Gautier D’Aramitz— Czyli Easter egg z muszkiererów!
Alexandre Ménard—I znowu kuźwa aptekarz...
Isidore Giraud— czy umie grać na  lirze tak dobrze jak Orfeusz? 
Hubert Moreau—I kolejny muzykalny...
Arnaud Bourdillon— Zainteresowanie złotnictwem i astrologią daje dobrze dobrany prezent
Florentin Dufort—Flandryjskie powiązania
Sylvain Pelley— Młody, aspirujący...i często w rozjazdach.
Francis Chastain—Czyli po co dawać lejce komuś kto jeździ na oklep?
Sebastien Giffard— Czyli jak wkraść się w łaski Clopina który winem nie gardzi! 
Stella— Czyli...jak książę Orleanu wyjebał własnego kapelana z roboty.
Agnes— Druga córa w Prima Aprilis? No chyba żart... 
Gloria— Książę Orleanu zwisający z parapetu? Normalny wtorek w Blois, no przecież! 
Nicodemo— Czyli plan spóźniony o trzy lata. 
Ludwik Karol— Czyli jak opóźnić własne swata zagadkami? 
Marszałek—Czyli regularna kurwica protokolarna
Madame Royse Escoffier— Jak Clopin nie dał się namówić na kurewki?
Pan Dubois— Czyli pomieszanie z poplątaniem w terminach niemożliwych! 
Simeon— Czyli jak nie zejść na zawał przy wujku przyszłej narzeczonej.
Marie— Piekarzówna...synową księcia?
Daisy Kikkert— Czyli dlaczego do kurwy nędzy Książę Orleanu bawił się w tragarza incognito cały dzień?! 
Kasper— Czyli jak się pije z księciem po robocie.
Jacqueline— Jak legalnie  popsuć szyki teściowej? 
Lisa Maria— Czyli jak sprawić żeby książę Orleanu ochujał kompletnie...nie umiejąc jeszcze nawet mówić. 
Vico— Rodzynek w babskim gronie, czyli przełamanie statystyki Orleanów się udaje...czasem. 
Vicka— Aptekarska dokładność Michela w dealowaniu z ojcem w sprawie wnuków...
Lousje— Czyli czemu hrabiemu Angouleme tak długo zajęło wymyślenie jednego imienia... 
Ojciec Jean— Czyli jakie to było uczucie udzielać największego i najdziwniejszego ślubu stulecia... 
Sirius— Czyli narzeczona z najdziwniejszą rodzinką w pakiecie.
Urius— czyli swaty w cieniu masakry fabularnej
Dim—Jak przetłumaczyć Romski na marszałkowy?
Sayki— Czyli chaos urzędniczy z imieniem
Hansi— Czyli szukanie aktu chrztu z niemożliwą szerokością geograficzną.
Zache— Czyli jak ustalić wiek romskiego kawalera po wskazówkach niemożliwych.
Seth— czyli marszałek próbujący ogarnąć Romski kalendarz.
Guster— Koszmar lokalizacyjny?
Tobar— Więcej taborów, więcej chaosu.
Nelus—Czyli czemu rosmkie swaty to koszmar 
Gallius—Jak obliczyć wiek z dziesiątki Karo?!
Pop z Cypru z rodziną- Żoną Cateriną i dziećmi— Czyli jak Karol koronował się na Cyprze.
Gaspard de la Grimoire— Chciał być mądry...Ludwik był mądrzejszy!
Perrette la Pétillotte— Czyli śledztwo szukania ojca Esmeraldy po...burdelach.
Aveline— Jak Ludwik spłodził Michela w czasach dżumy na stanach generalnych?
Stara niania Ludwika (na razie bezimienna)— Czyli kto może mówić do Księcia Orleanu per Lowieke i nie dostać opierdolu.
Laurent— Czyli pierwszy realny ludzki kumpel Delfina
Ophelie— Czyli Agnes też zaczyna tworzyć swój krąg
Sylvette— Czy Jehan Frollo nadaje się w ogóle na ojca?!
Audrey— Czyli czy Gloria ma urok po tatusiu i oczaruje nową koleżankę? 
Berenice— Czyżby pierwsza kandydatka na żonę dla Delfina? 
Rachelle— Idealnie wychowana młoda dama? Czy okiełzna Agnes? Czy może sama przy niej nabierze romskiej swobody?
Markiz Anselme Dupuis— Czyli Ludwik i Karol muszą zaktualizować bazę danych... 
Pauline— Czyli jak marszałek dostaje pierdolca bo niewyswatana dwudziestodwulatka... 
Ichiro— Czy Francuzi w ogóle umieją to wymówić?
Melody— Czyli po koszu od Esmeraldy dalej idzie znaleźć partię!
Josseline— Czyli pierwsza towarzyszka Stelli po debiucie
Henriette— Czyli kolejne łzy marszałka- dwadzieścia lat i panna...
Annette— Kolejny odżył po koszu od Esme... 
Fabienne— Kolejna towarzyszka dla Stelli i Agnes
Jean-Charles— Męski krąg Ludwika Karola też rośnie...
Yasmine— Czy ma magiczną lampę? ;) 
Camille— Jak wytrzymać z dwójką młodszych braci?
Sylvestre— Czyli dlaczego od teraz każdy sylwester u Karola będzie wyglądał dwieście razy gorzej...
Matéo— Dar od Boga...chyba nie dla marszałka. 
Suzanne— Szlachta z prowincji na salonach u Księcia Orleanu?
Teodor— Czyżby miał zakręcić się wokół Agnes? A może nie...
Vincent—Kolejny kumpel dla Delfina! 
Eleonora— Czterech synów? Renesansowy jackpot.
Ernest— Czyżby kolejny absztyfikant dla Agnes?
Bernard— Dwadzieścia siedem lat i nieżonaty czyli kolejny marszałka koszmarek.
Rudolf— Dwadzieścia trzy lata? Czy marszałek będzie próbował?
Denis—Czy imię po patronie Paryża pomoże w kontaktach z Glorią?
Marcelina— Kolejna szczęściara po  mężowskim koszu od Esmeraldy 
Stephanie— Kolejna BFF Agnes?
Filip—Kolejny dwudziestojednolatek bez pary...
Daphne— Czyżby wkradli nam się Bridgertonowie? ;) 
Rebecca—Oho, czyżby kolejna panna dla Delfina? ;)
Maximilien—I kolejny potencjalny absztyfikant dla Stelli...
Nicolas—Dwadzieścia cztery lata czyli niekończący się koszmar marszałka... 
Christelle—Kolejna "pokoszowa" perełka.
Olivier— Czternastolatek. Kolejny absztyfikant dla Stelli...acz Karol pewnie wniesie weto.
Morgane— Czy Karol i Ludwik ją polubią i pogadają o legendach Arturiańskich? 
Baptiste— Kolejny potencjalny kawaler dla Agnes. 
Vanessa— Czyli jak poznać żonę handlując suknem.
Anguelique— dziewięciolatka, czyli książę Orleanu prowadzi w Blois regularną podstawókę z własną trzecią córką na czele
Patricia—Kolejna wolna dwudziestolatka, here we go again...
Oswald—Kolejny absztyfikant dla Agnes...ilu z nich Ludwik odprawi?
Veronique— miejmy nadzieję że jeździ konno...
Elodie—szesnastolatka. Delfin Francji i Rymarzówna....czyżby? ;)
Marinette— Ciekawe czy ma kolczyki w biedronki... 
Gabrielle— Lutnistka i bliźniaczka Marinette. Cóż- Ludwik miał prawo pytać czy się nie mylą. 
Kasandra—Miejmy nadzieję że na nią nikt klątwy nie rzucił i ktoś jej wierzy...
Faustyna—Kolejna do tercetu!
Dawid—Czyżby był równie utalentowany jak siostra i...imiennik? ;) 
wicehrabia Rafael Charron— Czyli jak Ludwik i Karol mieli nieaktualne informacje i dlaczego czasem trzeba zapraszać na okrętkę panieńskim.
Adrien— Czyżby miał kota? ;)
Alexia— Zapewne marzy o pałacu z diamentów... 
Markiz Christophe Chauvin.— Czyli znowu- Panowie, notujemy nazwiska po mężach!
Jakub— Dwunastolatek, znowu ktoś dla Agnes...chyba że Karol wniesie weto. 
Baron Leopold Dumont— Ah te nazwiska... 
Henryk— Z jednym już mieli problemy. Co im da drugi? 
Horacy— Razem z bratem kolejni koledzy dla Delfina Ludwika Karola!
Adelardo Trudeau— Czyli pisarz spierdalający z Chatelet na dwa dni przez jednego głuchego audytora, jednego wściekłego gubernatora i spadającego z kufrów króla. 

Zwierzaki 
Capitaine— Czyli jak Clopin zyskał towarzysza życia...w powodzi.
Melisse— Jak zrobić zawał poecie...po prostu przechodząc?
Indra— Szczenięca energia wszędzie!
Galatea— Czyli pudlica kapitana łuczników je podroby z ręki Clopina
Pallas— Wierny koń Karola... mięjmy nadzieję że imię służy
Prometeusz— Wierny koń Ludwika. Nie popatatajał jeszcze do końskiego nieba bo Elena trzyma pieczę.
Lucifer— Kot Fleur. Wbrew pozorom imię nie idzie w parze z osobowością. 
Achilles— Pamiętacie żart Disneya? "Achilles, pięta"? ;)
Afrodyta— Bogini miłości...czyżby dlatego Febus i Fleur się jeszcze nie rozszarpali?
Speranza— Na co Clopin miał nadzieję tak ją nazywając? 
Sagar— Imię wskazujące na to skąd przybył. Matthieu musiał się zdziwić że w prezencie ślubnym Esmeralda dostała...konia zza morza. 
Naranja— Czyli jak Langeais przeżyło najdziwniejsze wesele świata gdzie pan młody w trakcie drugiego dnia własnego wesela urywa się na targ żeby kupić konia dla dwulatka, pozwala mu samemu wybrać i przepłaca o połowę.
Princessa— Klacz Eleny...i chyba wróżba tytułu po ślubie z pierwszym księciem krwi. 
Opal— Czyli jak dziadek Clopin sprowadził Ahał-Tekińca dla rocznej wnuczki...upierając się że zrobił to legalnie po znajomości.
Sparrow—Czy imię psa naprowadziło Elenę na osobisty emblemat?
Terra— A może ludwika na Epigram? ;)
Greffier— odwieczny cień Ludwika na czterech łapach.  Czyli jak Ludwik uparł się żeby Delfin Francji wychowywał się z psem.
Raja— Czyli Elena robiąca futro bez zabijania zwierząt.
Rani— Ludwik uczący się sanskrytu? I nie tylko!
Aspen—Mastiff Francuski imieniem...osika? Miejmy nadzieję że się nie trzęsie!
Wicher pustyni— Czyli jak Ludwik z ekipą znaleźli się...w Stambule?
Vera— Czyli Ludwik Karol pokazuje że naprawdę zakumał...nazywając psa.
Belle—Kojarzy ktoś musical? ;) 
Bonbon— Czyli Ludwik i jego miękkie serce. Albo miłość do słodyczy ;)
Bijou— Czy psa na kolanka można traktować jako ozdobę?
Chouchou— Czemu Spaniel Pikradyjski przypomniał Ludwikowi...ptysia? 
Duveteux— No i tu trafił z puszystością!
Lancelot—No tak- wychowany na królu Arturze...
Margaux— Może umaszczenie miała perłowe? 
Mignon—Widocznie słodki zwierzaczek...choć ulubieńcem Ludwika i tak jest Greffier.
Papillon— Chart lekki jak motylek? No...coś się zgadza.
Tournesol— Słoneczniki skręcają w stronę słońca... a ten pies widocznie kręci głową za ludźmi.
Alma — Koń z duszą. Prezent który zostaje u darczyńcy bo...nie zmieści się w dzwonnicy.
Carmela—Drugi prezent, tym razem zabrany przez właścicielkę, czyli... więcej chaotycznych cudów w Dworze Cudów.


No i jak Wam się podoba ten mój pyszny, katedralny burdel? 180 postaci, czaicie to w ogóle?! Najlepsze jest to, że z samych tych zajawek i tak nie wywnioskujecie, kto tu z kim trzyma i kto do kogo pasuje, bo charakterki wyjdą dopiero w praniu! Ale możecie już powoli zacząć snuć teorie spiskowe i układać własne shipy w ciemno – chętnie poczytam w komentarzach, jakie hybrydy z imion mi tu powymyślacie! Do zobaczenia za tydzień!


Powered By Blogger

blog o tytule "Na wózku inwalidzkim przez świat po raz 2" czyli życie i świat oczami osoby niepełnosprawnej,czyli moimi

Szukaj na tym blogu

Lubię

  • Bruno Pelletier
  • Daniel Lavoie
  • Francja
  • Garou
  • Helene Segara
  • Julie Zenatti
  • Kanada
  • Katedra Marii Panny w Paryżu
  • Luck Mervil
  • Montreal
  • Musical "Notre Dame De Paris"
  • muzyka
  • Muzyka Francuska
  • Paryż
  • Patrick Fiori
  • podróże