Dziś bloga widziało

W końcu jest!

  No cześć. Zajęło to słuchajcie strasznie dużo czasu, nawet więcej niż ja sama myślałam, bo pełny miesiąc ale...w końcu jest. Mój wywiad w ...

sobota, 4 lipca 2026

Jaki mały ten świat czyli moja gęsta sieć powiązań między postaciowych

Siemanko kochani! Wakacje sobie lecą spokojniutko więc my lecimy dalej z naszą serią wpisów przebitek z tego mojego wielgachnego projektu co to mnie tak jara! A słuchajcie, dzisiaj temat równie wielki. Jak już się zorientowaliście- mam bardzo dużo postaci- od Hugo, Historyczne, Moje OC... i zdecydowana większość z nich jest ze sobą powiązana...czasem na więcej niż jeden sposób. ;) 

Nie jestem pewna czy serwery uciągną tak wielką siatę połączeń ale postaramy się, prawda? ;)

Główne shipy mamy już omówione więc zajmiemy się relacjami innymi niż romantyczne. 

Z takich zmienionych relacji na pewno jest relacja Clopina z Febusem. U Hugo pamiętamy jak to wyglądało. U mnie (może dzięki podróżom w czasie Ginny i efektowi motyla) panowie się...przyjaźnią.

dalej- Clopin zaprzyjaźnia się też z Fleur i kobietami z jej otoczenia.

Zna się również z pewnym wicehrabią.

Dość szybko i przewrotnie poznaje się także i zaprzyjaźnia z Delfinem Karolem, późniejszym Karolem VIII Życzliwym. 

Dlatego też wciąga na dwór Esmeraldę, Sibellę i...Quasimodo, który w moim headcanonie jest jego i Sibelli synem. 

tam robią sobie zarówno przyjaciół jak i zaciekłych wrogów którzy później planują im popsuć szyki.

Z Frollo relacja Clopina pozostaje...niejednoznaczna. Raz się godzą, potem już nie chcą się mordować...ale dalej miłością wielką do siebie nie pałają. Raczej nastąpił pakt o wzajemnej nieagresji.

Z Esmeraldy i Fleur zrobiłam przyjaciółki. Spytacie jak? Połączyło je...hobby, szycie. (I to że Esmeralda u mnie nie smali cholewek do Febusa ;).

Cała paczka poznała też oczywiście resztę rodziny królewskiej i związanych z nią ludzi. Z jednymi się polubili, z innymi...niekoniecznie. 

Ich najbliższymi sojusznikami poza Karolem zostali Ludwik i Joanna- choć każde na swój sposób, wiadomo. ;) 

Poznali jednak także monarchów z innych krajów- Maksymiliana Habsburga, Annę Bretońśką, Henryka VIII Tudora, Jana II z Kleve i wielu wielu innych. 

Clopin musiał także wykorzystywać swój urok osobisty żeby zjednać sobie...dzieci. Z różnym skutkiem.

Za to Ludwik i jego relacje z jego podwładnymi w Chatelet czy parlamencie paryskim skutek mają jeden. I przeważnie jest to jego kurwica... 

Za to Luter...Luter w przeciwieństwie do Erazma z Rotterdamu wkurwia wszystkich równo. 
I to nawet nie swoimi tezami! Tym że jazdaka w narzeczu od którego Ludwikowi krwawią uszy i pizga młotkiem. 

Leonardo da Vinci przybył na zaproszenie...jak zwykle sześć lat spóźniony! 

Więc jak widzicie- te cztery światy: Katedry i podziemia, Salonów, postaci historycznych i moich OC łączą się...nadspodziewanie płynnie...póki nikt nikogo nie wkurwia. ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powered By Blogger

blog o tytule "Na wózku inwalidzkim przez świat po raz 2" czyli życie i świat oczami osoby niepełnosprawnej,czyli moimi

Szukaj na tym blogu

Lubię

  • Bruno Pelletier
  • Daniel Lavoie
  • Francja
  • Garou
  • Helene Segara
  • Julie Zenatti
  • Kanada
  • Katedra Marii Panny w Paryżu
  • Luck Mervil
  • Montreal
  • Musical "Notre Dame De Paris"
  • muzyka
  • Muzyka Francuska
  • Paryż
  • Patrick Fiori
  • podróże