Dziś bloga widziało

W końcu jest!

  No cześć. Zajęło to słuchajcie strasznie dużo czasu, nawet więcej niż ja sama myślałam, bo pełny miesiąc ale...w końcu jest. Mój wywiad w ...

poniedziałek, 16 września 2024

#polecajka. "Notre Dame de Paris" musical...polecajka rocznicowa.


    Witajcie, kochani. Obiecałam wam, że wieczorem będzie kolejny post no więc jest. Ale ten drugi post z #polecajka jest wyjątkowy. Nie pisałabym go gdyby nie...dzień. Dziś tak się bowiem złożyło data wyjątkowa. 16.09. 2024. 
   A czemu data 16.09 jest wyjątkowa? Ci, którzy śledzą tego bloga od dłuższego czasu myślę wiedzą. 
Dziś mija dokładnie 26 lat od premiery musicalu "Notre Dame de Paris"  powstałej na podstawie powieści "Katedra Marii Panny w Paryżu" Victora Hugo, o której był pierwszy post z serii #polecajka. 
   Na tym blogu już tyle było o tym musicalu, że chyba nie muszę wam pisać dlaczego znalazł się on w tej serii wpisów. Postanowiłam jednak uczcić, uhonorować tę rocznicę w ten sposób jako fanka tego dzieła. :) 

#polecajka. "Katedra Marii Panny w Paryźu" Victor Hugo.

    Witajcie, kochani. Tak jak obiecałam, na blogu od dziś będzie prowadzona nowa seria postów, które pozwolą nam poznać się lepiej. Powszechną poradą dla młodych pisarzy jest, że aby dobrze pisać trzeba dużo czytać.
   Ja może i nie czytam dużo, za to czytam co to lubię, w tym literaturę dość ambitną. Na pierwszy ogień więc stwierdziłam, że pójdzie klasyka literatury, konkretniej- literatury francuskiej. "Katedra Marii Panny w Paryżu" autorstwa Victora Hugo.

Mimo tego, iż przeczytałam w swoim życiu wiele książek to uważam, że właśnie ta książka miała w ostatnim czasie, przez ostatnie ponad pięć lat, największy wpływ na moje życie i na to, jak zaczęłam postrzegać pewne sprawy. A jakie sprawy zaczęłam inaczej postrzegać? Między innymi kwestię akceptowania drugiego człowieka bez względu na wszystko, bez względu na kolor skóry, pochodzenie, religię czy wygląd.
   Ta książka nauczyła mnie również jaką wartość ma prawdziwa przyjaźń, miłość oraz wolność...ta książka nauczyła mnie również, że w każdej dziedzinie życie zdarzają się wyjątki od reguły, nawet wśród autorytetów na ogół poważanych przez całe społeczeństwo…

Powieść ta również nauczyła mnie jak ważne są cechy takie jak szczerość, odwaga, wierność. Albo że najważniejsze w życiu są najprostsze przyjemności jak taniec, śpiew i śmiech.
   W tej książce znajduje się również wiele prawd życiowych. Ciekawą rzeczą jest to, iż mimo tego, że książka w zasadzie jest dramatem to można tam znaleźć również coś z romansu, kryminału, a nawet wątek humorystyczny również się pojawia. Innymi słowy ta książka jest dla każdego. 
   Mimo, że książka premierę miała w 1831 roku to zawiera wiele prawd uniwersalnych i aktualnych po dziś dzień. 

A wy? Czytaliście? Jeśli tak napiszcie w komentarzach, podyskutujmy o lekturze.

Kolejny post miał być za tydzień...ale z pewnych względów będzie jeszcze dziś wieczór ;)

A więc do wieczorka. 

sobota, 14 września 2024

Zapowiedź nowości.

 Witajcie kochani! Mamy już prawie połowę września, a co za tym idzie: zbliża się początek astronomicznej jesieni (22.09 a więc już za chwilkę) i kalendarzowa (23.09). Długie, jesienne wieczory sprzyjają czytaniu. Co teraz czytacie? Pochwalcie się w komentarzach!


Wkrótce dowiecie się, w co ja się ostatnio wczytuję, w serii postów #polecajka będę pisać o książkach, które czytam. Jeden post- jedna książka. Mam juź dwie pozycje, które będę chciała wam przedstawić w pierwszej kolejności, reszta będzie myślę dochodzić na bieżąco. Mam nadzieję, że dzięki moim polecajkom każdy znajdzie coś dla siebie!

wtorek, 3 września 2024

O tym, jak odświeżanie sobie książki i musicalu przyniosło mi refleksje i nowe spojrzenie na to, jak jedno i drugie przedstawiło Quasimodo.

    Witajcie znowu, kochani. Obiecałam wam wieczorny wpis toteż i jest. Jak już wspomniałam w zapowiedzi tego wpisu- gawędzić sobie będziemy o postaci Quasimodo, szpetnego, zdeformowanego, kulawego, ślepego na jedno oko, kulawego Dzwonnika w Katedrze Marii Panny z powieści "Katedra Marii Panny w Paryżu" i powstałego na jej kanwie musicalu "Notre Dame de Paris". 
   No właśnie! Zarówno powieść jak i musical przedstawiają go tak samo z grubsza. Rude włosyStraszna budowa ciała: kwadratowy nos, usta jak podkowa, lewe oko zasłonięte przez krzaczastą czerwoną brew, podczas gdy prawe oko jest całkowicie pokryte ogromną brodawką, połamane i chaotycznie porozrzucane zęby, wargi z ranami, wystający podbródek, długie stopy, garb...
   Jednak jest jedna jego cecha, której- jak do tej pory myślałam- musical nie przedstawiał, za to powieść a i owszem. Quasimodo był bowiem Głuchy. W powieści czytelnik dowiaduje się o tym na stosunkowo wczesnym etapie historii, strony 31-32, cytuję:

" – Na Krzyż Pański! – rzekł pończosznik – czyżbyś był głuchy? Był rzeczywiście głuchy. [...] Staruszka jakaś objaśniła Kopenolowi, że Quasimodo jest głuchy.
– Głuchy! – powiedział pończosznik wybuchając swym hałaśliwym flamandzkim śmiechem – na Krzyż Pański! Toż to papież doskonały! – O, poznaję go! – wykrzyknął Jan, który zlazł wreszcie z kapitela, aby z bliska przyjrzeć się Quasimodo. – To dzwonnik mojego brata archidiakona. Dzień dobry, Quasimodo!
– Czart, nie człowiek – powiedział Robin Kociubka potłuczony od upadku. – Pojawia się: garbus. Zacznie chodzić: kulawy. Spojrzy na człowieka: ślepy na jedno oko. Zagada człowiek do niego: głuchy. A jakże tam jest z językiem tego Polifema?
– Kiedy zechce, mówi – rzekła stara. – Ogłuchł od dzwonienia. Nie jest niemową"


Tutaj po raz pierwszy Kopenol i czytelnik dowiadują się, że Quasimodo jest Głuchy. Kolejny fragment gdzie jest to podnoszone to jego przesłuchanie po porwaniu Esmeraldy (kiedy to zresztą przesłuchiwał go również głuchy sędzia.)

" Kiedy mistrz Florian Barbedienne zabrał się z kolei do czytania wyroku, aby go podpisać, pisarz, któremu zrobiło się żal skazanego nieboraka, spodziewając się, że w ten sposób uzyska dlań zmniejszenie kary, pochylił się do samego ucha audytora i rzekł wskazując palcem na Quasimodo:
– Ten człowiek jest głuchy"

Co ważne, w obu przypadkach inni bohaterowie dowiadują się tego od osób postronnych (Kopenol od Staruszki, mistrz Florian Barbedienne od pisarza sądowego). Był jednak jeden wyjątek, kiedy Quasimodo o swojej głuchocie powiedział komuś osobiście. Osobą tą była Esmeralda.

"– Nie bój się. Jestem twoim przyjacielem. Przyszedłem tu, żeby popatrzeć jak śpisz. To ci chyba nie sprawi przykrości, że przyjdę popatrzeć, jak śpisz, prawda? Co ci szkodzi, że tu jestem, kiedy masz zamknięte oczy. Teraz pójdę sobie. Już się skryłem za ścianą. Możesz otworzyć oczy.

 

Bardziej jeszcze żałosny niż słowa był ton, którym zostały wypowiedziane. Cyganka, wzruszona, otworzyła oczy. Istotnie, nie było go już w okienku. Podeszła do tego okienka i zobaczyła, że biedny garbus skulił się za rogiem muru, zrezygnowany i cierpiący. Z wysiłkiem pokonała odrazę, którą w niej budził.

 

– Chodź – powiedziała łagodnie.

 

Quasimodo z poruszeń warg Cyganki wywnioskował, że każe mu iść precz; wstał więc i odszedł kulejąc, ze zwieszoną głową, nie śmiać podnieść na dziewczynę wzroku pełnego rozpaczy.

 

– Chodźże tu! – zawołała.

 

Lecz on odchodził coraz dalej. Wtedy wybiegła z celi, podeszła do niego i ujęła go za ramię. Kiedy Quasimodo poczuł dotknięcie jej ręki, zadrżał na całym ciele.

 

Spojrzał na nią błagalnie, a widząc, że dziewczyna przyciąga go ku sobie, rozpromienił się na twarzy ze wzruszenia i radości. Chciała go zaprowadzić do swej celi; ale oparł się i został na progu.

 

– Nie, nie! – rzekł – sowa nie wchodzi do gniazda jaskółki. Więc przysiadła wdzięcznie na swym posłaniu, a koza spała u jej stóp. I oboje trwali tak przez czas pewien, oglądając w milczeniu: on – jej urodę, ona – jego brzydotę. Co chwila odkrywała w Quasimodo coraz nową ułomność. Wzrok jej przenosił się z koślawego kolana na garbate plecy, z garbatych pleców na jedyne oko. Pojąć wprost nie umiała, że może istnieć stwór ukształtowany tak nieskładnie. Tak wiele jednak było w nim smutku i tkliwości, że zaczęła oswajać się z jego  widokiem.

 

Pierwszy przerwał milczenie Quasimodo:

 

– Powiedziałaś, żebym wrócił?

 

Twierdząco skinęła głową i rzekła:

 

– Tak.

 

Zrozumiał skinienie.

 

– Bo widzisz... – rzekł i jakby zawahał się, czy dokończyć – bo widzisz, ja jestem głuchy.

 

– Biedaku! – zawołała Cyganka z wyrazem życzliwego współczucia. "



 

Uśmiechnął się boleśnie.

 

– Przyznasz, że tylko tego brakowało, prawda? Tak, jestem głuchy. Taki już jestem. To straszne, prawda? A ty jesteś taka piękna!

 

W głosie nieszczęśliwego Quasimodo brzmiało tak głębokie zrozumienie własnej niedoli, że zabrakło jej sił, by mu choćby jednym słowem odpowiedzieć. I tak by zresztą nie usłyszał.

 

Mówił dalej:

 

– Nigdy jeszcze nie widziałem własnej brzydoty tak wyraźnie jak w tej chwili. Kiedy się porównam z tobą, jakże mi żal siebie, nieszczęśliwego potwora! Wydaję ci się jakimś zwierzem, prawda? A ty, ty jesteś promieniem słońca, kroplą rosy, śpiewem ptaka. Ja jestem obrzydliwy: ani człowiek, ani bydlę, coś, co jest twardsze, bardziej niekształtne i bardziej zatratowano niż kamień z bruku."


choć jak sam Quasimodo powiedział Esmeraldzie, był w stanie komunikować się z innymi osobami na kilka innych sposobów niż rozmowa i słuch

"– Tak, jestem głuchy, ale możesz ze mną rozmawiać na migi, za pomocą znaków. Mój pan porozumiewa się ze mną w ten sposób. Zresztą prędko nauczę się odgadywać twą wolę z poruszania twoich warg i ze spojrzenia.
 – A więc dobrze! – odparła z uśmiechem.
– Powiedz mi, czemuś mnie uratował.
Przyglądał się uważnie, kiedy mówiła.
– Zrozumiałem – odpowiedział. – Pytasz, dlaczego cię uratowałem. Zapomniałaś już nędzarza, który usiłował cię porwać pewnej nocy, nędzarza, któremu już następnego dnia przyszłaś z pomocą, gdy stał pod hańbiącym pręgierzem. Za kroplę wody i odrobinę litości nie wypłacę ci się nawet całym moim życiem. Zapomniałaś o tym nędzarzu, ale on ciebie zapamiętał.
Słuchała go z głębokim wzruszeniem. W oku dzwonnika stanęła łza, ale się nie stoczyła. Wydawać by się mogło, że jej połknięcie jest dla niego sprawą honoru.
– Posłuchaj – odezwał się znowu, kiedy przestał się obawiać, że tę łzę uroni – nasze wieże są bardzo wysokie; człowiek, który by spadł z tej wysokości, umarłby nie zdążywszy dosięgnąć bruku; jeśli zechcesz, żebym skoczył z wieży, nie potrzebujesz wymówić ani słowa, wystarczy jedno spojrzenie.
I wstał. Choć Cyganka była tak bardzo nieszczęśliwa, ten cudaczny stwór wzbudził w niej współczucie. Dała mu znak, żeby został.
– Nie, nie – rzekł – nie powinienem zostawać za długo. Jakoś mi nieswojo. Przecież tylko z litości nie odwracasz oczu. Pójdę sobie tam, skąd będę mógł cię widzieć niewidoczny – tak będzie lepiej. Wyciągnął z kieszeni mały metalowy gwizdek.
– Weź to – rzekł. – Kiedy ci będę potrzebny, kiedy zechcesz, żebym przyszedł, kiedy mój widok nie będzie ci zbyt wstrętny – zagwiżdżesz. Ten dźwięk usłyszę. Położył gwizdek na ziemi i uciekł." 


Quasimodo wyraźnie powiedział, że są dźwięki, które jest w stanie usłyszeć- w tym podarowany przez niego Esmeraldzie gwizdek. 

Przejdźmy jeszcze do innych ważnych kwestii.

Po Pierwsze: Kiedy i jak właściwie Quasimodo ogłuchł?

Powieść daje nam odpowiedź na to pytanie: wpierw na 31 stronie czytelnik dostaje tę odpowiedź razem  Kopenolem i Robinem Kociubką: "– Kiedy zechce, mówi – rzekła stara. – Ogłuchł od dzwonienia.".
Potem kwestia ta jest jeszcze rozwijana: " Czternastoletniego dzwonnika katedry Marii Panny nowe na dodatek dotknęło kalectwo: od bicia dzwonów pękły mu w uszach bębenki – ogłuchł.".

Po drugie: Jak głuchota Quasimodo wpłynęła na relacje Quasimodo z innymi i jego zdolności komunikacyjne?

Na to też powieść daje odpowiedź: "Głuchota uczyniła go również w pewnej mierze niemym. Skoro bowiem przekonał się, że jest głuchy, aby nie dawać ludziom okazji do drwiny, rozmyślnie nakazał sobie milczenie i przerywał je wtedy tylko, kiedy był sam. Z własnej woli zawiązał ten język, który Klaudiusz Frollo rozwiązał był z takim trudem. Toteż kiedy konieczność zmusiła go do odezwania się, mowa jego była ciężka, niezdarna, jak drzwi, których zawiasy zardzewiały."

A jak to wygląda w musicalu? Wydawać by się mogło, że musical "Notre Dame de Paris", skoro w całości śpiewany- głuchotę Quasimodo wyklucza. Ja jednak analizując go dziś po raz już kolejny i potem robiąc dogłębny reaserch zgromadziłam kilka...nie chcę powiedzieć "dowodów"; powiem więc "wskazówek", że ta głuchota Quasimodo w musicalu jednak także jest obecna, choć ze względu na medium- w formie subtelniejszej, symbolicznej niemal.

Zacznijmy może od gwizdka. W musicalu bowiem, choć sam przedmiot  fizycznie się nie pojawia to pojawia się odnosząca się do niego piosenka- "Je Te Laisse Un Sifflet " czyli "zostawiam ci gwizdek".

Jej oryginalny tekst skupiał się na samym akcie zostawienia Esmeraldzie gwizdka przez Quasimodo

"
Quasimodo:

Je te laisse un sifflet
Pour pouvoir m'appeler
Le jour tu resteras ici
Mais tu pourras te promener la nuit
Sur les toits de la cathédrale
Sous les étoiles
Tu ne m'écoutes pas
Tu dors déjà
Le monde est si méchant dehors
Que tu es belle quand tu dors
Dans ton sommeil
Esmeralda
Est-ce que tu rêves à ton soleil?"

Piosenka została zmieniona z oryginału jakiś czas po 2000 roku i zawierała dialog Quasimodo z Esmeraldą odnoszący się do książkowego pierwowzoru, ale mniej więcej zachowała swój oryginalny tekst

"
Quasimodo:

Tu as bien peur de moi,
Petite Esmeralda
Esmeralda:
Non, je sais que tu es mon ami
Pour toute la vie
Quasimodo:
Je te laisse un sifflet pour pouvoir m'appeler
Esmeralda:
Le soir je resterai cachée ici
Mais me laisseras-tu me promener la nuit?
Sous les toits de ta cathédrale
Près des étoiles?
Quasimodo:
Je ne dormirai que d'une oreille
Esmeralda:
Si tu vois mon Phoebus dehors
Dis lui qu'il vienne me chercher
Quasimodo:
Esmeralda même quand tu dors
Tu rêves toujours à ton soleil"

interesujące w obu tekstach jest zdanie "
pour pouvoir m'appeler", które można przetłumaczyć na "żebyś mogła mnie wezwać". Jest to więc zdanie lekko sugerujące, że Quasimodo może nie reagować na wszystkie dźwięki, w tym bezpośrednie wołania, ale na dźwięk gwizdka już tak. 

Inną wskazówką poniekąd jest to, że Quasimodo jeśli śpiewa w duecie lub trio to często (chlubnymi wyjątkami są myślę "Ma maison c'est ta maison", "Les oiseaux qu'on met en cage" i "Belle") zamiast śpiewać z innymi postaciami śpiewa tak jakby "obok nich". Dobrym przykładem myślę jest "Les cloches", w teorii jest to trio, gdzie śpiewają Gringoire, Frollo i Quasimodo. W praktyce Gringoire i Frollo sami śpiewają pierwsze jedynie zwrotki tej piosenki, resztę Quasimodo śpiewa sam (w towarzystwie chóru). 

inną subtelną wskazówkę odnalazłam w piosence "A Boire". Quasimodo śpiewa tam "
Pitié pour le pauvre Quasimodo
Qui porte déjà sur son dos
Tous les malheurs du monde". Choć słowa o głuchocie nie padają tam wprost to jestem niemal pewna, że monżna ją wliczyć do "wszystkich nieszczęść tego świata", o których śpiewa dzwonnik,

inny przykład. 
W powieści Quasimodo jest w stanie na swój sposób zrozumieć, co mówią do niego inni ludzie na podstawie ruchu ich warg i spojrzenia. W musicalu zaś Quasimodo również rzadko kiedy śpiewając z inną postacią spuszczał wzrok z jej twarzy (chyba, że patrzył "w przestrzeń", czyli na publiczność, łamiąc czwartą ścianę albo chował się za gargulcami aby ukryć swoją brzydotę przed Esmeraldą.)

kolejna poszlaka...piosenka "Liberes".

Zacznijmy może od mowy Quasimodo. W powieści jest mówione: "Kiedy zechce, mówi", "
Głuchota uczyniła go również w pewnej mierze niemym. Skoro bowiem przekonał się, że jest głuchy, aby nie dawać ludziom okazji do drwiny, rozmyślnie nakazał sobie milczenie i przerywał je wtedy tylko, kiedy był sam. Z własnej woli zawiązał ten język, który Klaudiusz Frollo rozwiązał był z takim trudem. Toteż kiedy konieczność zmusiła go do odezwania się, mowa jego była ciężka, niezdarna, jak drzwi, których zawiasy zardzewiały."

I myślę, że w piosence "Liberes" jest do tego drobne odniesienie.

Quasimodo (w tej roli w musicalu raczej dobrze wam już znany Garou) śpiewa jej pierwszą zwrotkę.
Ale robi to w sposób...nieco inny

" Libérés
Évadés
Échappés
Envolés
Je les ai
Libérés
Ils se sont
Évadés"

wyśpiewuje on w sposób...można by rzec bardzo urywany (choć pewnie wiele też zależy od subiektywnego odczucia i odsłuchu osoby, która słucha tej piosenki).

"
Libérés,
( przerwa)
Évadés,
(przerwa)
Échappés,
(przerwa)
Envolés,
(przerwa)
Je les ai
(przerwa)
Libérés
(przerwa)
Ils se sont
(przerwa)
Évadés"

 W momencie, kiedy inne postacie śpiewają te słowa dużo, dużo płynniej. Dodatkowo też zauważyłam, że Quasimodo śpiewa w bardzo specyficznej, czasami "krzyczącej" tonacji.  

Inną poszlaką, niemalże potwierdzeniem jest...strona fandomu "Notre Dame de Paris", wiadomo-fandom to fandom ale...

W oficjalnych bowiem opisach Quasimodo, umieszczonych również w artykule poświęconym tej postaci na stronie fandomu, najczęściej poruszanymi aspektami jego kalectwa są
"
 bossu, boiteaux, et borgne/  hunchback, lame and blind in one eye", czyli "Garbaty, kulawy, ślepy (na jedno oko)".

Ale nieco niżej, w podpunkcie "Musical" znajduje się informacja "
In Notre Dame de Paris, Quasimodo remains the 20-year-old bell-ringer of Notre Dame. He has spiked red hair with various, hideous deformities, including his deafness" czyli "W Notre Dame de Paris Quasimodo pozostaje 20-letnim dzwonnikiem Notre Dame. Ma rude włosy z kolcami i różne, ohydne deformacje, w tym głuchotę". 

A więc to zdanie, choć napisane na stronie fandomu a nie pochodzące z oficjalnych źródeł, stwierdza nam, że w musicalu Quasimodo jednak jest głuchy.


Reasumując, nie da się jednoznacznie potwierdzić, że Quasimodo w musicalu na pewno jest głuchy- tu trzeba by spytać u źródła (twórców musicalu i Garou, który odgrywał tę rolę jako pierwszy), czy właśnie to mieli na myśli, czy pomyśleli o tej jakże istotnej, poniekąd kształtujący jego cały charakter, cesze charakteru...ale z drugiej strony nie można też jednoznacznie stwierdzić, że w musicalu Quasimodo głuchy definitywnie NIE JEST. Ja jednak lekko bardziej skłaniam się ku temu, że ta głuchota jednak jest, choć obecna i przedstawiona bardzo subtelnie ze względu na medium jakim jest musical

A wy jak myślicie? Podzielcie się opinią w komentarzach, podyskutujmy.

Stary przyjaciel powrócił na blog.

    Witajcie kochani. Mam dla was szybkie info. Ten wpis zasadniczo będzie zapowiedzią kolejnego wpisu, który wrzucę na bloga jeszcze dziś, a ten nowy wpis będzie...poniekąd aktualizacją do pewnego wpisu, który napisałam grubo ponad cztery lata temu bo w lutym 2020. 
   Czemu mówię o "powrocie starego przyjaciela" na blog? A bo nowy wpis będzie traktował o postaci Quasimodo. Zdziwieni, co?
  Zastanawiacie się pewnie, dlaczego postanowiłam powrócić do tej postaci i tematu w ogóle po ponad 4 latach. Już wyjaśniam.  Ostatnio bowiem odświeżam sobie i powieść i musical i...zauważyłam pewną rzecz, która wcześniej moim oczom i uszom umykała...a o której uważam fajnie by było porozmawiać, poruszyć ją, to jak została przedstawiona. 
   Ów wpis pojawi się wieczorkiem. Z góry ostrzegam, będzie dość długi bo i analiza tematu będzie dogłębna.
   A więc do wieczorka, kochani. :)

piątek, 30 sierpnia 2024

Piąta powieść już dostępna

 Witajcie, kochani.

Przychodzę do was z ważną informacją. Moja piąta powieść miała mieć swoją premierę 15.09. jednak stwierdziłam, że udostępnię wam ją wcześniej. Na Ridero jest dostępna już od kilku godzin, w innych księgarniach internetowych powinna się pojawić w przeciągu trzech tygodni. 
Przypominam także o trwającej promocji -30% na wszystkie moje powieści, która teraz obejmuje także piątą powieść.

https://ridero.eu/pl/books/montrealski_sen_na_jawie/

https://ridero.eu/pl/books/szukajac_siebie_1/

https://ridero.eu/pl/books/najwazniejsza_lekcja_zycia/

https://ridero.eu/pl/books/glos_serca_3/

https://ridero.eu/pl/books/lut_szczescia_i_spelniona_misja/

środa, 21 sierpnia 2024

Harmonogram wydawniczy-aktualizacja

 Harmonogram wydawniczy na najbliższy czas- aktualizacja

Łut szczęścia i spełniona misja 15.09.2024
Wigilijny cud 01. 12.2024
Na skrzydłach przyjaźni 2.04.2025
Tajemniczy wyścig na Alasce 31.12 2024/01.01. 2025
Armida i kręta ścieżka przeznaczenia 07.06. 2025
Cudowny dar 13.10.2025
Dyskretny prezent 19.01.2026
Jaskinia tajemnic 03.03. 2026
Kręte ścieżki wspólnego zrozumienia 9.08.2026
Lojalne serce: podróż Chmurki 27.09.2026
Romeo i Julia współcześnie czyli odwrócona Werona 18.12.2026
Wewnętrzny blask 23.04.2027
Wiejska Terapia...Szokowa 26.06.2027

Przypomnienie o promocji

 Witajcie kochani. Zbliżamy się powoli do końca sierpnia, więc uznałam za stosowne przypomnieć wam jeszcze raz o trwającej do połowy września promocji -30% na wszystkie cztery moje powieści i o zbliżającej się premierze piątej powieści. 

https://ridero.eu/pl/books/montrealski_sen_na_jawie/

https://ridero.eu/pl/books/szukajac_siebie_1/

https://ridero.eu/pl/books/najwazniejsza_lekcja_zycia/

https://ridero.eu/pl/books/glos_serca_3/

Jeśli jeszcze ktoś nie kupił to to jest świetny czas. 
Do następnego. Pa!

wtorek, 13 sierpnia 2024

Informacje o piątej powieści

    Witajcie. Przychodzę do was z kolejnym projektem literackim. Bowiem,  jeśli wszystko dobrze pójdzie, za nieco ponad miesiąc będzie miała miejsce premiera mojej piątej powieści. Uznałam więc, że czas najwyższy zapodać wam kilka informacji o niej, które być może zachęcą was do kupna po premierze.
   Tytuł piątej powieści to: :Łut szczęścia i spełniona misja".

   Streszczenie: "Osiemnastoletnia Urszula Michalak jest uczennicą ostatniej klasy liceum o profilu wojskowym. Nie przepada za wojskiem, prawdę mówiąc nie przepada nawet za swoją klasą. Przez całą naukę w liceum czuje się nierozumiana, bowiem ma bardzo specyficzne poglądy na pewne rzeczy. Ten stan rzeczy zmienia dopiero przybycie do jej szkoły niezwykłych gości. Jeden z nich pozwala Uli odkryć do tej pory głęboko skrywany na dnie jej serca potencjał, a także siłę jej charakteru, która bardzo jej pomoże."

I okładka 



Dodatkowo w dniu premiery dalej będzie obowiązywała atrakcyjna promocja, -30% ceny, na wszystkie cztery dotychczas wydane powieści oraz na piątą. 

wtorek, 6 sierpnia 2024

Powrót po dłuższej przerwie.

 Witajcie kochani. Minęła chwila od momentu, kiedy ostatni raz się odezwałam. Jednak wracam do was.. A z racji, że niedawno zaczął nam się sierpień to przychodzę z przypomnieniem o promocji na moje wszystkie cztery powieści, która będzie trwać jeszcze co najmniej do piętnastego września, do dnia premiery piątej powieści, włącznie.


https://ridero.eu/pl/books/montrealski_sen_na_jawie/

https://ridero.eu/pl/books/szukajac_siebie_1/

https://ridero.eu/pl/books/najwazniejsza_lekcja_zycia/

https://ridero.eu/pl/books/glos_serca_3/

Całkiem niedługo możecie się też spodziewać aktualizacji harmonogramu wydawniczego na najbliższy czas.

poniedziałek, 22 lipca 2024

Przypomnienie o promocji #2

 Witajcie kochani. Powoli nastaje nam końcówka lipca więc uznałam, iż jeszcze raz przypomnę wam o trwającej promocji na moje powieści; jeśli jeszcze ktoś nie skorzystał z oferty. 

https://ridero.eu/pl/books/montrealski_sen_na_jawie/

https://ridero.eu/pl/books/szukajac_siebie_1/

https://ridero.eu/pl/books/najwazniejsza_lekcja_zycia/

https://ridero.eu/pl/books/glos_serca_3/

Przypominam też, że w okolicach 15 września premierę będzie miała moja piąta powieść. O tym jednak będę na blogu informowała na bieżąco bliżej tej daty. W tym roku ogółem czekają jeszcze dwie lub trzy premiery; a więc jeśli polubiliście moją twórczość to zachęcam was do cierpliwego czekania. :)

czwartek, 4 lipca 2024

Przypomnienie o promocji.

 Witajcie, kochani. Z racji, że zaczął nam się lipiec to przypominam o promocji na moje powieści trwającej do września, do premiery piątej powieści.


Tutaj wrzucam linki do wszystkich aktualnie czterech dostępnych. W dniu premiery piątej powieści dorzucę piąty link.

https://ridero.eu/pl/books/montrealski_sen_na_jawie/

https://ridero.eu/pl/books/szukajac_siebie_1/

https://ridero.eu/pl/books/najwazniejsza_lekcja_zycia/

https://ridero.eu/pl/books/glos_serca_3/

czwartek, 20 czerwca 2024

Promocja rusza.

 Witajcie, kochani. Ostatnio informowałam was, że na dniach ruszy promocja na moje powieści. Miała ruszyć jutro, jednak stwierdziłam, że ruszy już dziś. I potrwa, jak obiecałam, co najmniej do piętnastego września. 

Wszelkie linki do moich powieści w promocyjnych cenach wrzucam wam poniżej

https://ridero.eu/pl/books/montrealski_sen_na_jawie/

https://ridero.eu/pl/books/szukajac_siebie_1/

https://ridero.eu/pl/books/najwazniejsza_lekcja_zycia/

https://ridero.eu/pl/books/glos_serca_3/

W okolicach 15.09 ten wpis zostanie zaktualizowany także o link do piątej powieści. 

A od Grudnia do Stycznia czeka was kolejna długa promocja związana z premierami 2 kolejnych powieści. Obiecuję- jest na co czekać. 

sobota, 15 czerwca 2024

Ogłoszenia parafialne

   Witajcie, kochani.
   Mam dla was szybkie ogłoszenie. Za prawie równy tydzień- 21.06.2024 rusza promocja wakacyjna na moje powieści. Wszystkie 4.
   Promocja znowu będzie obejmować -30% ceny każdej powieści. Promocja będzie mega długa bowiem trwać będzie co najmniej do 15.09. 2024 (albo dłużej), bowiem około 15.09.2024 premierę będzie miała moja 5 powieść a zawsze, gdy premierę ma jakaś kolejna moja powieść to też wiążę się to z promocją. Stwierdziłam jednak, że bez sensu robić dwie promocje; jedną dwumiesięczną a drugą dwutygodniową jedna po drugiej, o wiele korzystniej połączyć je w jedną długą, prawie trzymiesięczną.

To jednak nie będzie koniec promocji. 01.12.2024 ukaże się bowiem moja 6 powieść, a na przełomie 2024/2025 ukaże się siódma. Wiązać się to będzie z kolejną długą promocją, trwającą od 01.12.2024 co najmniej do 31.12.2024 a być może nawet do pierwszych dni 2025 roku. 

Bardziej szczegółowe informacje i wszystkie linki wrzucę tu gdy tylko wystartuje promocja. 

czwartek, 30 maja 2024

Moje pisarskie nawyki, rutyna i inne ciekawostki.

 Witajcie. Dziś przychodzę do was z kolejnym wpisem poniekąd zachęcającym do zapoznania się z moją autorską twórczością. Tym razem będzie o moich pisarskich nawykach, swoistej pisarskiej rutynie, małych uroczych dziwactwach i innych ciekawostkach,
Zaciekawił was ten wstęp? No to Zaczynamy!

  1. Wszyscy moi główni bohaterowie męscy muszą mieć koniecznie imię na literę "P". Nie jedno i to samo oczywiście! Różne imiona, z różnych języków: Polski, angielski, francuski, ormiański nawet...Ale zawsze na "P"...

  2. Najczęściej losuję imiona dla bohaterów na stronce "https://www.behindthename.com/" bo najczęściej nie używam imion polskich tylko zagraniczne. Ale jak już chcę jakieś imię polskie to często też...patrzę w kalendarz jakie danego dnia (albo tygodnia) wypadają imieniny. I najczęściej biorę imiona które- ok, są polskie ale są bardzo dziwne, nietypowe....typu Atenogenes, Eugeniusz, Roch, Eryka, Paula, Imelda, Nila, Paloma, Kastor, Maura, Seweryn, Gaspar, Artemon, Taida, Milawia, Żywia, Areta,Zenobia, Ginewra, Olgierd, Ananiasz Gorgonia, Loreta, Gryzelda,Arleta, Greta, Kalista, Dorian, Nikifor, Norma, Gerlinda, Bratomir, Catalina. Albo czasem wybieram z: Gier: Iris, Castiel- ze "Słodkiego Flirtu" bo kiedyś namiętnie grałam, albo filmów: Nimfadora po Nimfadorze Tonks będącej jedną z moich najulubieńszych postaci z uniwersum Harry'ego Pottera. Kiedyś, jak miałam 13 lat to byłam w ogóle strasznie Potterhead, przeczytałam wszystkie 7 tomów wiele razy i również po kilkaset razy oglądałam wszystkie filmy. Dalej jestem trochę Potterhead i dla relaksu czasem sobie zapuszczę w tle film o Potterze.
     
  3. Mam też spaczenie co do powtarzania się imion. W jednej i tej samej powieści dane imię nie może się powtórzyć w ogóle. A jeśli to samo imię występuje w różnych powieściach to staram się aby nie powtórzyło się więcej niż 3 razy. Imię może się różnić Jedną lub kilkoma literkami (Nela, Nila, Nina) i dla mnie to jest już wystarczające rozróżnienie. Albo np. Jedno i to samo imię w 2 wersjach językowych (Pierre w debiucie i Piotr w 4 powieści) albo zdrobnienie (Percival w 5 powieści i Percy w 17). 

     A inne takie moje spaczenia i rytuały to na przykład:

  4.  Zaczynam pisać zazwyczaj po zjedzeniu śniadania/obiadu i wypiciu kawy. Rano zazwyczaj jest to Latte Macchiato a po południu Cappuccino. 

  5.  Moją ulubioną porą na pisanie jest wieczór. Lubię mieć wtedy zapaloną do pisania swoją lampkę nocną, świeczkę zapachową/ kominek na wosk zapachowy podgrzewany podgrzewaczem i pisać słuchając na słuchawkach ulubionej muzyki/ podcastów/ kabaretów. 

  6.  Czasami do pisania lubię mieć pod ręką coś słodkiego albo słonego do zjedzenia i coś słodkiego (czasem gazowanego, czasem nie) do wypicia.

  7.  Moje postaci, głównie kobiece, często mają pofarbowane końcówki włosów/ zrobiony tatuaż bo ja zawsze w okresie letnim farbuje końcówki a o tatuażu marzę odkąd skończyłam 16 lat.

     I pewnie jeszcze całkiem sporo tego mam tylko w chwili obecnej nie wszystko pamiętam.


sobota, 25 maja 2024

Harmonogram wydawniczy na najbliższy czas.

  Harmonogram wydawniczy na najbliższy czas

Tytuł powieści Orientacyjna Data wydania* Łut szczęścia i spełniona misja 15.09.2024 Wigilijny cud 01. 12.2024 Na skrzydłach przyjaźni 02.04.2025 Tajemniczy wyścig na Alasce Końcówka grudnia 2024/ początek stycznia 2025 Armida i kręta ścieżka przeznaczenia Lipiec/sierpień 2025 Cudowny dar wrzesień/październik 2025 Dyskretny prezent Grudzień 2025/Styczeń 2026 Jaskinia tajemnic marzec/kwiecień 2026 Kręte ścieżki wspólnego zrozumienia Lipiec/ sierpień 2026 Lojalne serce: podróż Chmurki wrzesień/październik 2026 Romeo i Julia współcześnie czyli odwrócona Werona Listopad/grudzień 2026 Wewnętrzny blask marzec/kwiecień 2027 * Uwaga, podane daty są jedynie orientacyjne, gdyż zważywszy na specyfikę self-publishingu i mechanizmów Ridero premiera może przesunąć się o czas od jednego do pięciu dni roboczych, obiecuję jednak dołożyć wszelkich starań aby powieści pojawiły się w sprzedaży jak najbliżej dnia szacunkowej premiery jak to tylko możliwe.

Szybkie info.

                                                                Witajcie kochani.
   Dziś krótko, bo przybywam zaledwie z szybką informacją. W poprzednim poście pisałam, że w tym roku możecie spodziewać się premiery zaledwie jeszcze jednej powieści...Cóż. Zmieniłam zdanie.
   W tym roku czekają was jeszcze aż dwie premiery. Jedna, tak jak zapowiadałam, we wrześniu- piąta powieść. Ale postanowiłam również przyspieszyć nieco premierę swojej szóstej powieści.
   Oryginalnie planowałam wydać ją dopiero w lutym 2025...Ale stwierdziłam, że wydam ją już na początku grudnia! Za tą decyzją stoi kilka czynników...ale nie chciałabym się o nich rozpisywać. Na kolejne powieści będziecie potem musieli trochę poczekać, gdyż premierę siódmej planuję na kwiecień 2025.
   Mam jednak nadzieję, że efekt końcowy będzie wart czekania. 
To tyle informacji. Do następnego, pa. :) 

czwartek, 23 maja 2024

Post rocznicowy- podziękowanie i podsumowanie.

    Witajcie kochani. Znowu was opuściłam na dłuższą chwilę. Jednak mam na to wszystko wytłumaczenie- pisanie kolejnych powieści pochłonęło mnie niemalże bez reszty. Jednak dziś piszę do was bo zbliża się nie byle jaka okazja.
   Za dokładnie dziewięć dni mija ROK (01.06. 2023), odkąd w systemie Self-publishingu z pomocą  inteligentnego systemu wydawniczego Ridero wydałam debiutancką powieść.  Od tamtej pory sprzedałam sześć egzemplarzy debiutu a także pod koniec tamtego roku, w październiku 2023 wydałam drugą powieść, sprzedaną do tej pory w 2 egzemplarzach. 
   W tym roku wydałam kolejne 2 powieści, jedną w styczniu, jedną na początku maja. Wróćmy jednak do mojego debiutu. Z okazji rocznicy postanowiłam bowiem na stronie Ridero zrobić promocję, -30%...jednak nie tylko na swoją pierwszą powieść.
   Na wszystkie cztery do tej pory wydane. Promocja będzie obowiązywać co najmniej dwa tygodnie. Także jeśli ktoś jest zainteresowany a jeszcze nie kupił to zachęcam gorąco i linki wrzucam poniżej
https://ridero.eu/pl/books/montrealski_sen_na_jawie/
https://ridero.eu/pl/books/szukajac_siebie_1/
https://ridero.eu/pl/books/najwazniejsza_lekcja_zycia/
https://ridero.eu/pl/books/glos_serca_3/
   Być może też zorganizuję Q&A, gdzie będę odpowiadać na pytania odnośnie swoich powieści...to znaczy o i le jakieś pytania na ten temat od kogoś dostanę. 
   A co się u mnie zmieniło przez ostatni rok? Napisałam jeszcze 5 kolejnych książek, które teraz czekają na swoją kolej jeśli chodzi o korektę, redakcję i wydanie. Jednej z nich możecie się spodziewać jeszcze w tym roku, w okolicach września; reszty już raczej w przyszłym.
   Mam wrażenie, że od czasu pierwszej powieści znacznie rozwinęłam też swój warsztat pisarski, jednocześnie pozostając przy swoim dość charakterystycznym stylu na którym od początku mi zależało i który kilka osób chwaliło. Zaczęłam też eksplorować nieco inne gatunki o których wcześniej nigdy nie pomyślałabym, że napiszę książkę z tego gatunku. Zresztą...kiedyś w ogóle nie pomyślałabym, że napiszę i wydam powieść.
   To było w sferze moich marzeń, ale nie sądziłam, że kiedykolwiek się ziści. A jednak. Choć pewnie nie ziściłoby się, gdyby nie kilka niezastąpionych osób, których pomoc okazała się nieoceniona. 
   Nie wymienię ich co prawda z imienia i nazwiska ale jeśli czytają ten post, to z pewnością wiedzą, że to właśnie o nich mówię, że bardzo im dziękuję i jestem niezmiernie wdzięczna za każdą pomoc. 
   A co na kolejne lata? Nie zamierzam stopować! Od 18.06.2020 kiedy zaczęłam pisać pierwszą powieść aż do teraz napisałam ich łącznie 16, z czego wydałam już 4.
   Kolejne 12 czeka grzecznie w kolejce na redakcję, korektę i wydanie. A kolejna, siedemnasta już w sumie, jest w trakcie pisania pierwszego draftu. Także mam nadzieję jeszcze wiele pięknych lat pisarskiej podróży przede mną...i mam nadzieję, że wy będziecie mi w tej podróży towarzyszyć. 
   Dziękuję wam za obecność przez ten pierwszy rok tej wyjątkowej przygody i do następnego. :) 
   

czwartek, 2 maja 2024

Informacje o 4 powieści

 Witajcie kochani. Przychodzę do was z kolejnym wpisem dotyczącym mojej działalności jako pisarki. A mianowicie przychodzę do was z informacjami dotyczącymi mojej czwartej powieści, która będzie miała premierę w tym lub kolejnym miesiącu.

Tak wygląda okładka


Tytuł, jak widać to "Głos serca".
Streszczenie prezentuje się następująco: "Evangelina wiedzie, wydawać by się mogło, całkiem normalne życie. Na co dzień dziewczynę wychowuje matka ale ojciec spędza z nią każdą wolną chwilę. Wydawać by się mogło, że jest to życie nudne i przewidywalne...Jednak, jak to mówią, pozory mylą. Nasza bohaterka nigdy nie pomyślała by, że po 20 latach coś może zaburzyć spokojny rytm jej życia. Pewnego dnia jednak dziewczyna odkrywa tajemnicę dotyczącą swojego ojca, która zmieni cały jej świat. I nie tylko jej…"



piątek, 12 stycznia 2024

Informacje o trzeciej powieści

 Witajcie, kochani. Obiecałam wam informacje o trzeciej powieści, więc oto i one. 

Tytuł to: "Najważniejsza lekcja życia"

Streszczenie: "Elżbieta i Oktawia są uczennicami liceum jakich wiele. Obecnie przygotowują się do rozpoczęcia nauki w trzeciej klasie. Ten rok jednak nie będzie taki sam jak wszystkie poprzednie, bowiem czeka je spora rewolucja związana z dojściem do klasy uczennicy z dwuletniej wymiany zagranicznej. czy dziewczyny poradzą sobie z nowym wyzwaniem? Jak dogadają się z nową przyjaciółką? Czy odrobią najważniejszą lekcję życia?"

I okładka 



Powered By Blogger

blog o tytule "Na wózku inwalidzkim przez świat po raz 2" czyli życie i świat oczami osoby niepełnosprawnej,czyli moimi

Szukaj na tym blogu

Lubię

  • Bruno Pelletier
  • Daniel Lavoie
  • Francja
  • Garou
  • Helene Segara
  • Julie Zenatti
  • Kanada
  • Katedra Marii Panny w Paryżu
  • Luck Mervil
  • Montreal
  • Musical "Notre Dame De Paris"
  • muzyka
  • Muzyka Francuska
  • Paryż
  • Patrick Fiori
  • podróże