Dziś bloga widziało

Premiera nowej książki

  Witajcie, kochani. Zbliżamy się powoli ku końcowi pierwszego miesiąca nowego roku. Mam nadzieję że ten rok zaczął się dla was dobrze. Dla ...

niedziela, 12 stycznia 2020

Kolejny ranking. Garou...część 2

Bez zbędnego pitolenia,lecim.
Album 9
14.Le Bonhomme De Neige- Znam możliwości Garou,i jak na jego możliwości wykonanie tej piosenki jest dość...nijakie
13.Blue Christmas- Miałkie,mało polotu,mało energii tak bardzo charakterystycznej dla Garou...Jestem na nie
12.White Christmas- to samo co powyżej...nie bardzo przypadło mi to do gustu...
11.Petit Papa Noel-No niestety tutaj też niewiele dobrego mogę powiedzieć...i nie chodzi o to,że Garou wszystkie powyższe piosenki wykonał źle...One po prostu jakoś mi do niego nie pasują...
10.Sleigh Hide/ Promenade En Traineau-w porównaniu do  4 poprzednich, całkiem niezła,choć jednak w porównaniu z 9 następnymi...mocno średnia.
9.Happy Xmas-fajna,klimatyczna,miło się słucha;ma też jakiś "smaczek", ukryty przekaz...8.Joyeux Noel- Również uważam,że dość fajna,ale jednak mi w niej pewnych rzeczy brakuje...w porównaniu z innymi też jest w zasadzie mało "wyjątkowa"...
7.Jingle Bell Rock-żywiołowa, ale jednak dość tradycyjna,bo Jingle Bells zna chyba każdy. Ta piosenka ma u mnie WIELKIEGO PLUSA,zasłużonego z resztą...
6.Mon Beau Sapin- Fajna,klimatyczna,idealna na święta do posiedzenia przy kominku/oknie/czymkolwiek z książką/gorącą herbatą/kakao/kawą/gorącą czekoladą/ ewentualnie kieliszkiem dobrego wina...po prostu fajna...
5.Santa Claus Is Coming To Town- słyszałam różne wykonania tej piosenki,lepsze,gorsze...Wykonanie Garou zdecydowanie należy do tych pierwszych,jest urocze i takie pełne...ciepła,optymizmu...
4. Douce Nuit / Silent Night- z pozoru też tradycyjne,bo któż by nie znał tak ważnej kolędy jak "cicha noc"...ale jednak Garou zrobił ją inaczej...Na początku cicha,spokojna...Później Garou uwalnia tę swoją Energię, którą słychać w drugiej połowie piosenki...idealnie wyważona...
3.Petit Garcon- Cudna,urocza,radosna,jednocześnie spokojna,ale nie tak,że można przy niej zasnąć, jak i energetyczna,ale nie aż tak,żeby działała jak dobra kawa...plus ten duet z chłopcem (Ryan'em) wyszedł na prawdę U-R-O-C-Z-O...Miejsca drugiego nie ma, bo nie mogłam się zdecydować,bo według mnie zarówno let it snow jak i Xmas Blues Medley są świetne,więc ex aequo zajmują one miejsce pierwsze... 

  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powered By Blogger

blog o tytule "Na wózku inwalidzkim przez świat po raz 2" czyli życie i świat oczami osoby niepełnosprawnej,czyli moimi

Szukaj na tym blogu

Lubię

  • Bruno Pelletier
  • Daniel Lavoie
  • Francja
  • Garou
  • Helene Segara
  • Julie Zenatti
  • Kanada
  • Katedra Marii Panny w Paryżu
  • Luck Mervil
  • Montreal
  • Musical "Notre Dame De Paris"
  • muzyka
  • Muzyka Francuska
  • Paryż
  • Patrick Fiori
  • podróże