Witajcie po raz kolejny kochaniutcy wy moi czytelnicy. Dziś,tak jak obiecałam pomówimy sobie trochę o Piotrusiu i Patryku,czyli o chłopaczkach naszych kochanych. A mianowicie pogadamy sobie o tym,że oni chyba pewne kwestie postrzegają inaczej. Przytoczę wam tu fragment "Biografii" Patryka i Fragment wywiadu z Garou, a swoją opinię wplotę między wiersze...
No więc zacznijmy może od Patryka
"komponuje i pisze teksty dla siebie i innych (np.: Julie Zenatti, Patricia Kaas). Marzy, żeby napisać coś dla Garou. "…Ale chyba jesteśmy na to za bardzo "zakumplowani"…" - zastanawiał się ostatnio w wywiadzie przeprowadzanym przez swoje fanki. Czy to jakaś przeszkoda?" Podpinam się pod to ostatnie pytanie
A co do Garou to on kiedyś powiedział (w wywiadzie dotyczącym czego innego i pytany był o inną osobę, Pascala Obispo, no ale do Patryka też to pasuje)
"Poznaliśmy się gdy grałem Quasimodo w „Notre Dame de Paris”.Szybko się zaprzyjaźniliśmy [...] Od pierwszej płyty proponował mi piosenki, ale jakoś chyba to jeszcze nie był ten moment. No i wreszcie zaczęliśmy współpracę teraz.Co zresztą jest bardzo miłe i fajne, pracować z wielkim twórcą, który zanim zaczął dla ciebie pracować, przez wiele lat był po prostu twoim przyjacielem. No I Patrzcie,że tutaj "Zakolegowanie" problemu nie stanowiło, a wręcz przeciwnie,jak widzicie,Garou się to podobało,więc podejrzewam,że w przypadku Patryczka to również "Za bardzo zakolegowani" dla naszego "Uszatka" (tak,polubiłam mówienie na Garou w ten sposób 😜 ,ale to oczywiście nie jest w złośliwym tonie tylko raczej w takim zdrobniałym i miłym 😉 ) argumentem by raczej nie było...Wręcz przeciwnie,ja uważam,że skoro Garou i Patryczek są ze sobą aż tak bardzo zakolegowani to Patryczek byłby w stanie napisać piosenkę,że tak to określę," szytą" idealnie na miarę Garou,bo w końcu przyjaciele to rodzina,którą sobie sami wybieramy,a kto poza nami samymi zna nas lepiej niż rodzina (w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu)? a zwłaszcza,że nasz Papyś,jak być może pamiętacie,dla swojej JAKBY NIE PATRZEĆ BYŁEJ NARZECZONEJ,W POSTACI JULIE ZENATTI Piosenki pisze chyba do dzisiaj; a tu to już było BARDZIEJ NIŻ ZA BARDZO ZAKOLEGOWANIE,ALE PATRZCIE,ŻE TO MU JAKOŚ NIE PRZESZKADZA.
Ja czasem logiki obu Panów nie rozumiem,co nie zmienia faktu,że niezmiernie ich "Lofciam" ;)
Dziś bloga widziało
Premiera nowej książki
Witajcie, kochani. Zbliżamy się powoli ku końcowi pierwszego miesiąca nowego roku. Mam nadzieję że ten rok zaczął się dla was dobrze. Dla ...
-
Witam moi kochani. Dziś zajmiemy się tematem,którym już co prawda zajmowały się zagraniczne (chyba głównie francuskie) media.Ale uznałam, że...
-
Witam moi kochani w kolejnej notce. Wiecie, o czym sobie dziś porozmawiamy? Nie? no to zaraz was oświecę.No cóż,tego Pana już powinniście zn...
-
Witajcie moi kochani w kolejnej notce dzisiaj. Tak jak obiecałam dziś omówimy sobie podobieństwo głosowe aktorów oryginalnych i tych z wersj...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
blog o tytule "Na wózku inwalidzkim przez świat po raz 2" czyli życie i świat oczami osoby niepełnosprawnej,czyli moimi
Szukaj na tym blogu
O mnie
Lubię
- Bruno Pelletier
- Daniel Lavoie
- Francja
- Garou
- Helene Segara
- Julie Zenatti
- Kanada
- Katedra Marii Panny w Paryżu
- Luck Mervil
- Montreal
- Musical "Notre Dame De Paris"
- muzyka
- Muzyka Francuska
- Paryż
- Patrick Fiori
- podróże
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz